Prezentuję błyskotkę dla każdej dziewczyny

10 października 2011
Na psa (i nie tylko) urok

Dokładnie tydzień temu, pisząc o szkatułce na biżuterię, obiecałam wpis o elementach biżuterii. Pewnie jeszcze nie raz i nie dwa zaprezentuję Wam różne błyskotki, ale dziś przedstawię szczególny ich rodzaj – niewielki, bardzo ostatnio popularny i dający prawie nieograniczone możliwości tworzenia personalizowanych zestawów. Czytelniczki bloga pewnie już wiedzą, co mam na myśli, a dla męskich czytelników wyjaśnienie poniżej.


Charmsy czyli małe elementy biżuterii przyczepiane do specjalnych bransoletek stały się ostatnio bardzo modne i właściwie każdy szacujący się jubiler ma ich w ofercie całe mnóstwo. Nazwa charms pochodzi od angielskiego słowa charm czyli właśnie urok, rozumianego mniej jako urok osobisty, a bardziej jako urok-zaklęcie. Stąd też znacząca większość dostępnych charmsów to małe wersje rzeczy, z których korzysta się w życiu codziennym lub które kojarzą się z określonymi wydarzeniami. Charmsy dostępne są w wersjach złotych, srebrnych, a także kolorowych, np. zielonych koniczynek (sama ostatnio podarowałam taką koniczynkę przyjaciółce, która rozpoczynała nową drogę zawodową).

Dzięki temu, że charmsów jest taka mnogość są one bardzo dobrym prezentem w sytuacjach, nazwijmy to, składkowych. Byłam na przykład na wieczorze panieńskim, na którym przyszła panna młoda dostała od świadkowej bransoletkę do charmsów, a pozostałe dziewczyny dały jej charmsy w różny sposób związane z tym, skąd się znają albo co razem w życiu robiły. Można ten sam wariant zastosować do 18-stych urodzin, zakończenia studiów czy innej uroczystości. A jeśli wiemy, że znana nam osoba lubi charmsy i ma już odpowiednią do nich bransoletkę, będą one świetnym prezentem z każdej okazji.

Zawieszka koniczynka – cena: 89 zł (http://www.apart.pl/)

Zawieszka baletnica – cena: 54 zł (http://www.apart.pl/)

Zawieszka piłka – cena: 74 zł (http://www.apart.pl/)

Jedna uwaga praktyczna – niestety nie wszystkie charmsy pasują do każdej bransoletki, bo firmy zadbały o to, żeby ktoś kto ma ich bransoletkę niejako był zmuszony do kupowania ich produktów, więc koniecznie zwróćcie na to uwagę wybierając taki prezent.

P.S. Zdjęcia pochodzą ze stron http://www.apart.pl/

Tagi:

Kategoria: , , , , , , ,

Blog jest po przeprowadzce,

więc jeśli zauważysz jakieś błędy, których nie wychwyciłam, napisz proszę do mnie :)

kontakt@prezentujeprezenty.pl

Poprzedni

Prezentuję piątą zasadę mojej prywatnej teorii prezentowej

Następny

Prezentuję kieliszek z metryką