Prezentuję szóstą zasadę mojej prywatnej teorii prezentowej

14 października 2011
Sekret dobrych prezentów
Dziś postanowiłam podzielić się z Wami jednym ze sposobów, który pomaga mi w znajdywaniu odpowiednich prezentów dla różnych osób na urodziny, imieniny, Święta czy inne cyklicznie powtarzające się okazje. Wpis zatem będzie może bardziej praktyczny niż teoretyczny pomimo oznaczenia go etykietką Teoria prezentowa, ale mam nadzieję, że to sprawi, że będzie jeszcze bardziej pomocny.
Pewnie znacie dużo osób, które co roku rano w Wigilię w panice wyruszają na poszukiwania prezentów dla całej rodziny. To ci sami delikwenci, które dopiero dzień przed urodzinami kogoś bliskiego orientują się, że nie mają prezentu. W takich sytuacjach naprawdę ciężko jest znaleźć ten odpowiedni, wyjątkowy i pasujący do okazji prezent, co często kończy się wyborem krawata lub wody kolońskiej dla niego i kosmetyków lub perfum dla niej. Nie chcę przez to powiedzieć, że te rzeczy nie mogą być dobrymi prezentami. Sama pisałam przecież o kosmetykach i perfumach, które uważam za bardzo dobre prezenty, ale najczęściej taki wybierany w ostatniej chwili prezent nie jest po prostu w żaden sposób dostosowany do osoby, którą chcemy nim obdarować. Przyznam też, że ja również czasami do ostatniej chwili nie wiem co podaruję w prezencie, ale to raczej wyjątek niż reguła, gdyż szósta zasada mojej prywatnej teorii prezentowej brzmi: dobry prezent wymaga czasu!

Mowa tu nie tylko o czasie potrzebnym na jego wykonanie, jeśli zdecydujecie się na prezent robiony własnoręcznie, ale także na wymyślenie i zakup, a czasem zamówienie tego idealnego prezentu. Właśnie dlatego cały czas szukam prezentów dla mojego męża, Rodziców, siostry i innych bliskich mi osób, a kiedy prezent taki znajdę to go od razu kupuję niezależnie od tego czy osoba, której chcę go podarować ma urodziny za sześć dni czy sześć miesięcy. Mam nawet w domu specjalną część komody na takie prezenty na przyszłość i w tej chwili czeka w niej na przykład filiżanka, o której pisałam wczoraj. Pierwotnie chcieliśmy tę filiżankę podarować cioci na zeszłoroczne Święta, ale wtedy jak na złość nie można jej było dostać w żadnym sklepie. Kiedyś na wiosnę zobaczyłam, że znów się pojawiła i oczywiście od razu ją kupiłam, dzięki czemu teraz przed urodzinami cioci nie biegam w panice poszukując prezentu.
Oczywiście tak można postępować tylko w stosunku do prezentów z okazji uroczystości, które wydarzą się na pewno (odradzałabym kupowanie prezentów ślubnych dla par, które nawet się nie zaręczyły) i rzeczy, które nie są sezonowe (podarowanie rękawiczek na urodziny w środku lata raczej nie jest dobrym pomysłem). A jak spamiętać wszystkie okazje, które będą wymagały od nas prezentu? Do tego celu służy tak zwany kalendarz urodzinowy, choć można w nim także zaznaczać imieniny i rocznice ślubu czy inne ważne daty. Taki kalendarz ma same daty bez podania dni tygodnia co czyni go niejako wiecznym, bo nie dezaktualizuje się z roku na rok. 



Kalendarz urodzinowy – cena: 32 zł (sklep.ilustris.pl)



Może on być super prezentem dla kogoś takiego jak ja, kto lubi być zorganizowany i planować prezenty na przyszłość. Sama faktycznie taki posiadam, więc mogę go z czystym sercem polecić.
P.S. Zdjęcie pochodzi ze strony sklep.ilustris.pl

Kategoria: , , , , , , , ,

Poprzedni

Prezentuję elegancki serwis dla wielbicielek stylu angielskiego

Następny

Prezentuję niezawodnych poprawiaczy humoru