Prezentuję notatnik dla Nigelli

15 listopada 2011
albo Magdy Gessler

Jak może zauważyliście czytając wpis o pakowaniu prezentów jestem wielbicielką wszelkich papierowych akcesoriów czy rzeczy służących do pisania i bardzo żałuję, że w Polsce coraz mniej jest naprawdę dobrych sklepów papierniczych (nie mam tu na myśli profesjonalnych sklepów dla artystów, które dla mnie są już zbyt skomplikowane i drogie). Jedną z rzeczy, które absolutnie uwielbiam są wszelkiego rodzaju notesiki i kalendarzyki, dlatego też dziś chciałabym zaprezentować Wam cudowny notatnik dla wszystkich uwielbiających gotować i tworzyć swoje własne książki kucharskie.

Nasze babcie często miały wszystkie potrzebne przepisy w głowie, a jeśli już potrzebowały je gdzieś zapisać to używały do tego celu zwykłych zeszytów. Kolejne pokolenie, w tym między innymi moja Mama, miało już zeszyty z wklejonymi z gazet przepisami, obok tych zapisanych ręcznie. A co może mieć nasze pokolenie? Oczywiście może mieć folder w komputerze, gdzie będzie trzymać te wszystkie tajemne receptury, ale dla tych lubiących prawdziwy zeszyt są teraz specjalne notatniki stworzone tylko po to by zapisywać w nich przepisy!

Jak widać na poniższym zdjęciu, notatnik taki ma osobne rubryczki, w których można wpisać potrzebne produkty, czas przygotowania potrawy, a nawet narysować to, co czasem tak trudno ująć w słowa – na przykład sposób zawijania ciasta albo umieszczania nadzienia. Dodatkowo, zawiera on tabelę ułatwiającą przeliczanie miar (pomocną zwłaszcza dla tych, którzy sprowadzili sobie angielskie książki kucharskie i nie wiedzą ile gramów stanowi jedną uncję), śliczne naklejki, którymi można ubarwić kartki notatnika i wewnętrzną kieszonkę, w której można przechowywać wycięte z gazety przepisy. Notatnik podzielony jest na sześć działów, które już mają tytuły (takie jak przystawki, dania główne czy desery) i pięć, którym można samemu nadać nazwy, aby odpowiadały zainteresowaniom kulinarnym danej osoby.



Moleskine Passion Recipe Journal – cena: 79 zł (http://www.sklep.moleskine.pl/)

 

Kiedy patrzę na takie rzeczy to aż żałuję, że marna ze mnie kucharka i zupełnie nie miałabym co zapisywać w tym notatniku. Jedyną jego wadą (dla niektórych) może być to, że jest on anglojęzyczny, aczkolwiek wydaje mi się, że większości młodszych szefów kuchni nie będzie to szczególnie przeszkadzać. Za to pochodzi z legendarnej serii Moleskine, której inne produkty możecie zobaczyć we wpisie o nietypowym kalendarzu.

P.S. Zdjęcie pochodzi ze strony http://www.amazon.co.uk/
Tagi:

Kategoria: , , , , , ,

Blog jest po przeprowadzce,

więc jeśli zauważysz jakieś błędy, których nie wychwyciłam, napisz proszę do mnie :)

kontakt@prezentujeprezenty.pl

Poprzedni

Prezentuję ciekawy element męskiej garderoby

Następny

Prezentuję coś rozgrzewającego