Prezentuję najbardziej wyjątkowe świąteczne prezenty

16 grudnia 2011
czego na pewno nie kupi nikt?

Jednym z problemów z prezentami, zwłaszcza świątecznymi, jest to jak zapewnić, że nikt inny nie wpadnie na ten sam pomysł co my i ktoś nie dostanie kilku egzemplarzy tej samej książki, płyty czy bardzo podobnych ubrań. Owszem pewnych rzeczy, jak już kiedyś pisałam, nie można mieć zbyt wiele, ale przecież każdy z nas dając prezent chce mieć poczucie, że ofiarowuje coś naprawdę wyjątkowego. Sposobów na niepowtarzalne prezenty jest oczywiście kilka, ale ja dziś chcę się z Wami podzielić dwoma moimi pomysłami.

Pierwszy jest z jednej strony prostszy, a z drugiej trudniejszy – to po prostu dawanie w prezencie rzeczy, których w Polsce jeszcze nie ma! Jako wielbicielka angielskiego Amazona prawie co roku zamawiam stamtąd część prezentów, co mniej więcej gwarantuje mi ich niepowtarzalność. W tym roku, zainspirowana wpisem na blogu Pieczyka, zamówiłam dla Pana M. coś, co bardzo go ucieszy, a czego nie tylko nie można kupić w nadwiślańskim kraju, ale o czym chyba mało kto tutaj słyszał! Ale oczywiście taka oryginalność sprawdza się tylko w przypadku osób, które lubią prezenty z zagranicy. A co zrobić z tymi, którzy wolą prezenty bardziej polskie? Na takich też mam sposób, zupełnie inny i w pewnym sensie sprzeczny z moją naturą.


Pisałam już nie raz, nie dwa, że nie jestem typem bogini domowego ogniska i kuchnia to nie jest pole, na którym odnoszę sukcesy. Jednak raz w roku zmieniam się w Nigellę i tworzę małe cudeńka, które wywołują zachwyt – ten raz w roku to weekend przed Wigilią kiedy piekę pierniczki. Dlatego jutro, kiedy już się wyśpimy, Pan M. i ja spędzimy większość dnia w kuchni na pieczeniu i dekorowaniu – oczywiście zrobimy to także dla siebie, ale przede wszystkim dla innych, bowiem kilka starannie wyselekcjonowanych osób dostanie od nas w świątecznym prezencie pudełko ręcznie robionych pierniczków, których nigdzie nie kupią i wśród których nie znajdą nawet dwóch takich samych. Bo czy widzicie dwa takie same na tym zdjęciu?


Zatem jeśli za młodu zdobyliście sprawności kucharza, malarza-artysty, majsterkowicza albo krawcowej, pamiętajcie o drugiej zasadzie mojej prywatnej teorii prezentowej i z okazji wyjątkowych Świąt podarujcie wyjątkowy prezent – coś czego po prostu nie można kupić!

P.S. Zdjęcie pochodzi ze prywatnego archiwum autorki.
Tagi:

Kategoria: , , , , , ,

Blog jest po przeprowadzce,

więc jeśli zauważysz jakieś błędy, których nie wychwyciłam, napisz proszę do mnie :)

kontakt@prezentujeprezenty.pl

Poprzedni

Prezentuję edukacyjną zabawkę dla dorosłych

Następny

Prezentuję świąteczny prezent na cały rok

  • Ja bym się bardzo ucieszyła z takiego prezentu od serca! Takiego zrobionego ręcznie, z miłością! Wspaniałe. A o Amazonie dowiedziałam się przed kilkoma dniami :) Czekam na jeden podarek od osóbki, która własnie go tam zamówiła :)

  • :-))))

  • Faktycznie takie prezenty własnoręcznie robione mają niesamowity urok. Ja co roku z pomocą moich 2 elfek piekę pierniczki, wspólnie je ozdabiamy, a potem pakujemy w pięknie ozdobione pudełka (btw wykonane przeze mnie) i wysyłamy do najbliższych. Zdaję sobie jednak sprawę, że nie każdy ma jakieś talenty, które mógłby wykorzystać do stworzenia unikatowych prezentów, dlatego z przyjemnością staję się “rękoma” moich klientów i wcielam w życie ich pomysły. W ten sposób otrzymują niezwykły prezent, który nie ma możliwości powtórzenia się.