Prezentuję sprzęt dla zimowego kierowcy

8 grudnia 2011
Żeby zima nie zaskoczyła kierowców

Jakoś tak się szczęśliwie złożyło, że w tym sezonie, choć już mamy za sobą pierwszy tydzień grudnia, zima nie zdążyła jeszcze zaskoczyć drogowców. Sami wiecie jak to zazwyczaj bywa: spada pierwszy śnieg, miasto momentalnie się korkuje i nagle wszyscy przypominają sobie o oponach zimowych, a co bardziej zapobiegliwi zaczynają w bagażniku wozić łopatę, żeby móc wydostać samochód z zaspy. W zeszłym roku u naszego sąsiada zobaczyliśmy jeszcze jeden sprytny zimowy gadżet dla kierowców i to o nim chciałabym Wam dziś napisać.

Pomijając szczęśliwców, którzy mają garaż pod domem, garaż pod biurem i garaż pod sklepem, chyba każdy musi czasem odśnieżyć samochód albo co gorsza skuć z niego warstwę lodu, która tworzy się nocą. Nie jest to zajęcie przyjemne, a fakt, że na ogół przy tej okazji można sobie zamoczyć całe rękawiczki jeszcze bardziej potęguje uczucie chłodu, które takim ludziom jak ja towarzyszy właściwie nieustannie od października do kwietnia. Jak temu zaradzić? Wystarczy połączyć skrobaczkę do szyb z rękawiczką, a najlepiej dużą i puchową rękawiczką. Pewnie teraz już myślicie, że zwariowałam, ale sami zobaczcie, że takie rzeczy istnieją.

Skrobaczka do szyb z rękawiczką – cena: 15 zł (http://www.sklep.auto-bajer.pl/)

Tak właśnie wygląda skrzyżowanie skrobaczki do szyb z rękawiczką! Wersja, którą zobaczyliśmy u naszego sąsiada miała jeszcze jakiś nadruk firmowy, bo dostał ją jako gadżet reklamowy. Po rozmowie z nim na ten temat natychmiast rzuciłam się na poszukiwania takich rękawiczko-skrobaczek w sieci (zgodnie z moją maksymą, że jak czegoś nie ma w sieci to nie istnieje) i po początkowych trudnościach znalazłam. W rezultacie zakupiliśmy chyba z dziesięć takich rękawiczek – dla siebie oraz jako mały prezent świąteczny dla wszystkich kierowców w rodzinie.  


Wszystkie rękawiczki przeżyły dzielnie poprzedni sezon zimowy i czekają już w pogotowiu na wypadek zapowiadanych na weekend opadów śniegu, więc sprawdziły się znakomicie. Jeśli zatem macie wśród bliskich kierowców-zmarźluchów to myślę, że będzie to dla nich idealny prezent! A dla prawdziwego automaniaka w pakiecie z tym sprytnym urządzeniem polecam motoryzacyjne DVD, spinki do mankietów z jego ulubionym modelem albo pamięć USB w kształcie małego samochodzika.

P.S. Zdjęcie pochodzi ze strony http://sklep.auto-bajer.pl/

Kategoria: , , , , , ,

Blog jest po przeprowadzce,

więc jeśli zauważysz jakieś błędy, których nie wychwyciłam, napisz proszę do mnie :)

kontakt@prezentujeprezenty.pl

Poprzedni

Prezentuję serduszko dla miłośników herbaty

Następny

Prezentuję sposób na personalizację każdego prezentu

  • Ale praktyczny gadżet! Tym razem mnie zaskoczyłaś, a bałaś się, że to nie nastąpi 😉