Prezentuję świąteczny prezent na cały rok

19 grudnia 2011
i wcale nie jest to kalendarz

Sądząc z wyników ankiety prowadzonej na blogu w ubiegłym tygodniu, wiele z Was wciąż jeszcze nie ma prezentów świątecznych dla swoich bliskich. Oczywiście każdy mój wpis ma na celu pomóc Wam w znalezieniu odpowiedniego prezentu, ale dzisiejszy będzie o tyle szczególny, że nie będzie to prezentacja jednej konkretnej rzeczy, lecz dosyć uniwersalnego pomysłu, który można dopasować do osoby, której chcemy sprawić radość. A co najważniejsze nie będzie to radość krótkotrwała tylko rozłożona w czasie i to na cały rok.

W dodatku pomysł, który chcę Wam dziś przedstawić to idealny prezent dla tych, którzy rzekomo mają wszystko albo niczego już nie potrzebują. I jeśli sądzicie, że już kiedyś czytaliście na tym blogu podobne słowa, to trochę macie rację, ale nie całkiem. Kiedy bowiem pisałam o piątej zasadzie mojej prywatnej teorii prezentowej to skupiałam się na aspekcie teoretycznym czyli fakcie, że prezent jest często czymś więcej niż samym przedmiotem, że może być źródłem inspiracji i kartą wstępu do nowego, nieznanego świata, a przykład prezentu jaki wtedy podałam był właśnie wyłącznie przykładem. Tym razem zaś chcę skupić się na prezencie jakim może być prenumerata i to niezależnie od tego czy będzie ona dotyczyć gazety czy czasopisma już przez daną osobę czytanego albo choćby jej znanego czy czegoś całkiem dla niej nowego.


Nie wiem czy ktokolwiek z Was podarował kiedyś w prezencie prenumeratę jakiegoś czasopisma albo sam dostał taki prezent, ale ja w tym roku postanowiłam wykorzystać ten pomysł na jeden z prezentów świątecznych i mój teść znajdzie pod choinką prenumeratę… “Wiadomości Wędkarskich”! Jeśli nigdy nie słyszeliście o tym wydawnictwie nic się nie martwcie, ja też nigdy nie czytałam tego miesięcznika, ale Pan M. twierdzi, że jego tata jako zapalony wędkarz będzie zachwycony, a ja mu wierzę.

“Wiadomości wędkarskie” – cena prenumeraty rocznej: 84 zł

Dla tych, którzy nie są zapalonymi wędkarzami pozostaje całe spektrum tygodników, miesięczników i wydawanych w innych cyklach czasopism dostępnych na polskim, i nie tylko, rynku. Biorąc pod uwagę, że w dzisiejszych czasach można zaprenumerować właściwie każde wydawnictwo i zamówić jego wysyłkę pod właściwie dowolny adres ani miejsce wydawania ani miejsce zamieszkania nie mają tu szczególnego znaczenia. Jedyne co ma znaczenie to zainteresowania osoby, której chcemy taki prezent sprawić. Dla zapalonych podróżników jest cała masa magazynów o wyprawach, z których najbardziej znany jest chyba “National Geographic” – znam pewną kobietę, która zwiedziła kawał świata i co roku dostawała od swojej teściowej w prezencie właśnie prenumeratę tego czasopisma. Ale naprawdę każda grupa znajdzie coś dla siebie na rynku wydawniczym – dla szefów kuchni są czasopisma z przepisami, dla wielbicieli motoryzacji magazyny z recenzjami nowych modeli, a dla kibiców sportowych jest nawet dopasowany do określonej dyscypliny miesięcznik czy kwartalnik.

“National Geographic” – cena rocznej prenumeraty: 129 zł

Oprócz tego, że prezent taki będzie cieszył cały rok ma on jeszcze jedną, niebagatelną zwłaszcza w ostatnim przedświątecznym tygodniu zaletę. Można go mianowicie kupić z domu lub z pracy przy pomocy paru kliknięć, co oszczędza biegania po sklepach, w których tłumy coraz większe, a na półkach coraz mniej, bo ludzie w szale kupują już wszystko co znajdą. Ale tak to bywa, gdy zawczasu nie posłucha się rad o sposobach na świąteczne zakupy bez stresu…

P.S. Zdjęcia pochodzą ze stron http://www.ww.media.pl/ i http://www.national-geographic.pl/

Kategoria: , , , , , , , , ,

Blog jest po przeprowadzce,

więc jeśli zauważysz jakieś błędy, których nie wychwyciłam, napisz proszę do mnie :)

kontakt@prezentujeprezenty.pl

Poprzedni

Prezentuję najbardziej wyjątkowe świąteczne prezenty

Następny

Prezentuję niezwykły koncert niezwykłej kobiety