Prezentuję imprezowy niezbędnik

31 stycznia 2012
Na czas karnawałowych zabaw i nie tylko 
Po wczorajszym bardzo kobiecym wpisie o kosmetykach pomyślałam sobie, że dziś pora na coś męskiego. I zgadnijcie co skojarzyło mi się jednocześnie z mężczyznami i z trwającym właśnie karnawałem… jeśli pomyśleliście, że alkohol to co tu kryć, macie rację! Nie zamierzam proponować Wam dziś dawania w prezencie samego alkoholu, ale wpis zdecydowanie będzie miał wydźwięk procentowy.
Na blogu pojawiały się już gadżety związane z winem (termometr i specjalny kołnierz na butelkę), ale tym razem naprawdę się zabawimy i zawartość procentowa alkoholu wzrośnie. Co prawda, w narodzie wciąż silna jest tradycja picia po prostu czystej, ale z biegiem lat coraz modniejsze robią się drinki. A przecież wiadomo, że te drinki to powinny być naprawdę wstrząśnięte i zmieszane czyli zrobione w prawdziwym shakerze!

Zależnie od poziomu zaawansowania umiejętności barmańskich przyszłego użytkownika można nabyć sam shaker czyli pojemnik, w którym zmieszamy drinka lub cały zestaw obejmujący także dodatkowe akcesoria takie jak miarki czy sitka, a nawet przyrządy do kruszenia lodu. Poniżej przedstawiam kilka shakerów dostępnych w mojej ulubionej Czerwonej Maszynie, ale na pewno w innych sklepach też znajdziecie tego typu przedmioty.
Shaker Nuance matowy – cena: 129 zł (www.czerwonamaszyna.pl)

 

Shaker – zestaw Blomus Lounge – cena: 179 zł (www.czerwonamaszyna.pl)

Kilka lat temu na pewnej imprezie firmowej, na którą byłam zaproszona odbywał się pokaz sztuczek barmańskich i to chyba on zainspirował mnie do nabycia w prezencie gwiazdkowym dla Pana M. tego zestawu do robienia drinków, który widać na drugim zdjęciu. Nie tylko Pan M. był zadowolony z tego prezentu! Na pierwszej imprezie jaką robiliśmy po tamtych Świętach shaker i drinki robione przy jego pomocy były przebojem. Dlatego uważam, że jest to super prezent na parapetówkę – do natychmiastowego wykorzystania ku uciesze wszystkich zgromadzonych.

P.S. Zdjęcia pochodzą ze strony www.czerwonamaszyna.pl
Zawarte w tym wpisie linki do sklepu Czerwona Maszyna to tak zwane linki afiliacyjne. Oznacza to, iż jeśli klikając na nie dokonacie zakupu otrzymam z tego tytułu prowizję. Nie zmieni to w żaden sposób ceny jaką Wy zapłacicie za zamówione produkty, a pokaże mi, że doceniacie moje rekomendacje. Będę Wam bardzo wdzięczna za korzystanie z tych linków.
 
Tagi:

Kategoria: , , , , , ,

Blog jest po przeprowadzce,

więc jeśli zauważysz jakieś błędy, których nie wychwyciłam, napisz proszę do mnie :)

kontakt@prezentujeprezenty.pl

Poprzedni

Prezentuję uzupełnienie piątej zasady mojej prywatnej teorii prezentowej

Następny

Prezentuję początek cyklu dla zakochanych

  • Ja mam taki shaker jak ten za 129 złotych; polecam, jeśli ktoś sobie ot tak czasem miesza w domu. Ten drugi, gdzie się używa szklaneczki, to już dla tyć bardziej zaawansowanych. Jeśli ktoś nie potrzebuje wiele lodu, to fajnie sobie sprawić ręczny łamacz lodu, taki z korbką – tani i niezawodny, ale ręka może boleć, gdy się robi jedną rundę dla 10 osób! No i ostatecznie chciałabym zachęcić pijących do używania lodu, dużo lodu do drinków! Im mniej lodu używamy, tym szybciej się on topi i rozwadnia nam drineczka. Dużo lodu szybko chłodzi napój i szklankę, a niska temperatura się dłużej utrzymuje. Już się przestanę wymądrzać!

  • Pieczyku, bardzo dziękuję za tak fachowy komentarz! A o maszynkach do lodu może jeszcze kiedyś napiszę :)

  • Od razu widać, kto grypę leczy koniaczkiem, hehe… A tak na serio to latem zapisałam się na cocktail workshop (ach, ten Groupon!) i się takich mądrych rzeczy nauczyłam! Dobry pomysł na grupowe spotkanie towarzyskie!