Prezentuję uzupełnienie piątej zasady mojej prywatnej teorii prezentowej

27 stycznia 2012
bilet wstępu do innego świata

Kiedy pisałam o prezentach dla ludzi, którzy mają wszystko, mimo wszystko skoncentrowałam się na inspiracjach, które są przedmiotami. Jednak miałam także w planach ciąg dalszy tamtego wpisu o bardziej niematerialnych prezentach i chyba nadszedł już jego czas. Dziś zatem prezentuję uzupełnienie piątej zasady mojej prywatnej teorii prezentowej.

Żadni ludzie, ani ci, którzy rzekomo wszystko mają ani wszyscy pozostali śmiertelnicy nie byli wszędzie i nie widzieli wszystkiego, a już zwłaszcza nie widzieli wydarzeń, które jeszcze nie miały miejsca. To ostatnie zdanie to tak zwana oczywista oczywistość, ale istotne jest to, że jeśli tylko osoba, której chcecie podarować prezent lubi wychodzić z domu i uczestniczyć w różnego rodzaju wydarzeniach kulturalnych, muzycznych czy sportowych to macie do wyboru całe spektrum potencjalnych prezentów w formie biletów.

Z własnego doświadczenia wiem, że na przykład większosć starszych kobiet czyli nasze babcie, a częściowo także mamy, bardzo chętnie chodziłoby do teatru, ale albo nie pozwalają im na to groszowe emerytury albo nie mają z kim się wybrać. Dlatego często przy okazji naszych odwiedzin u mojej Babci lub jej wizyt u nas staramy się zorganizować wspólne wyjście do teatru w ramach prezentu i dodatkowej atrakcji. Ale nie myślcie, że tego typu prezenty ucieszą tylko kobiety. Ilu znacie mężczyzn, którzy dziką radością zareagowaliby na bilet na dowolny mecz na EURO 2012? Pewnie całkiem sporo, a ja dodatkowo znam kobietę, która namiętnie polowała na portalu odsprzedaży biletów, aż zdobyła wejściówkę na taki mecz, a później dała ją w prezencie świątecznym swojemu mężowi. Chyba nie muszę dodawać, że ten facet nigdy nie dostał i możliwe, że już nie dostanie, lepszego prezentu.

Dla melomanów bardzo dobrym prezentem będą bilety na koncerty – bardziej klasyczne lub bardziej nowoczesne, a dla kinomaniaków wejściówki na mniej popularne, a warte obejrzenia filmy (z premier tego tygodnia polecam “Moją łódź podwoną”/”Submarine”). Jednym słowem, coś ciekawego znajdzie się dla każdego, za wyjątkiem zatwardziałych domatorów, którzy nie lubią się ruszać z kanapy.

P.S. Zdjęcie pochodzi ze strony http://www.limanovia.com/
Tagi:

Kategoria: , , , , ,

Blog jest po przeprowadzce,

więc jeśli zauważysz jakieś błędy, których nie wychwyciłam, napisz proszę do mnie :)

kontakt@prezentujeprezenty.pl

Poprzedni

Prezentuję prezent dla szefa

Następny

Prezentuję imprezowy niezbędnik

  • ja tam nie mam wszystkiego (jak na studenta przystało ;)), a i tak takie prezenty okropnie mnie cieszą! Mikołaj położył mi w tym roku pod choinką bilet na koncert (marcowy! :D) Rise Against. dobrze mieć Mikołaja, który zna Twój gust muzyczny albo przynajmniej mamę w znajomych na facebooku. 😀

    co do – jeszcze – mojego wpisu: myślę, że możesz mieć rację. nadmiar kultury mógłby mieć niebezpieczny wpływ na zdrowie kierowcy. zwykłe "do widzenia" czy "dobranoc" ma (autopsja), a co dopiero mówić "dziękuję"… 😉