Prezentuję zegarek dla sportowców

4 stycznia 2012
Z każdą minutą spalam kolejne kalorie

 

Przeczytałam dziś u Julity, że najczęstszym noworocznym postanowieniem jest schudnięcie kilku kilogramów (drugim w kolejności jest rzucenie palenia). Biorąc pod uwagę fakt, iż przez najbliższy miesiąc będę wyjadać wielki słoik Nutelli i mnie przyda się większa aktywność fizyczna. Przewidując taki stan rzeczy, a także wiedząc, że nic tak nie zachęca mnie do zajęć sportowych tak bardzo jak fajne gadżety z nimi związane, Pan M. podarował mi w świątecznym prezencie małe urządzenie, które będzie motywować mnie do ćwiczeń.

 

Od razu dodaję, że urządzenie jest małe, bo większe urządzenie (czytaj: orbitrek) kupiłam sobie sama po Świętach chyba dwa lata temu i ciężko ukryć, że głównie pokrywa się kurzem. Okazało się bowiem, że jestem zwierzęciem stadnym i nawet na steperze wolę chodzić w towarzystwie ludzi na siłowni niż w zaciszu własnego domu. Jakie zatem urządzenie dostałam w tym roku na Święta?

 

Mój kochany Mikołaj (ale to wcale nie jest imię Pana M.) podarował mi specjalny zegarek treningowy dla sportowców, który oprócz wskazywania daty i godziny mierzy także tętno i wskazuje ilość spalonych kalorii. To bardzo pomaga w treningu, bo wpisując dane dotyczące wagi i płci otrzymujemy informację o optymalnym tętnie do spalania kalorii, a w czasie ćwiczeń zegarek daje nam znać (sygnałem dźwiękowym) jeśli nasze tętno jest zbyt niskie lub zbyt wysokie.

 

Beuter PM 25 pulsometr – cena: 215 zł
(www.agito.pl)

 

Powyższe zdjęcie nie przedstawia dokładnie tego modelu jaki dostałam od Pana M., bo trochę głupio mi było sprawdzać za ile kupił dla mnie prezent, ale ma wszystkie te same funkcje co mój sprzęt. Swój model przetestowałam pozytywnie już w poniedziałek po Nowym Roku, kiedy to gnana wyrzutami sumienia po świątecznym obżarstwie udałam się na siłownię i od razu przedłużyłam członkostwo na kolejne pół roku! Zobaczymy kiedy minie mi zapał …

 

P.S. Zdjęcie pochodzi ze strony www.agito.pl
Zawarte w tym wpisie linki do sklepu Agito to tak zwane linki afiliacyjne. Oznacza to, iż jeśli klikając na nie dokonacie zakupu otrzymam z tego tytułu prowizję. Nie zmieni to w żaden sposób ceny jaką Wy zapłacicie za zamówione produkty, a pokaże mi, że doceniacie moje rekomendacje. Będę Wam bardzo wdzięczna za korzystanie z tych linków.

 

Tagi:

Kategoria: , , ,

Poprzedni

Prezentuję ósmą zasadę mojej prywatnej teorii prezentowej

Następny

Prezentuję awangardową biżuterię