Prezentuję drobiazg dla mola książkowego

27 lutego 2012
aby nie zaginać rogów…

Jak słusznie zauważyła Patrycja w komentarzu do dedykowanego jej wpisu o nowej etykietce, wzajemne inspirowanie się blogerek to jedna z najfajniejszych rzeczy związana z tym naszym pisaniem w sieci. Dlatego też zainspirowana weekendowymi wpisami na blogach Zielone Buty oraz La Parapet i dyskusjami, które te wpisy spowodowały (koniecznie kliknijcie w linki i przeczytajcie też komentarze pod tymi wpisami), postanowiłam zaprezentować Wam dziś pewien bardzo mały, ale jednocześnie bardzo pożyteczny drobiazg, który ucieszy każdego mola książkowego.

Każdy czytający książki, zwłaszcza osoba czytająca więcej niż jedną na raz lub nie mająca pamięci do numerów stron, potrzebuje czegoś, co będzie zaznaczać miejsce, w którym ostatnio zakończyła lekturę. Oczywiście można zaginać rogi, ale to nie jest odpowiednie traktowanie książek, stąd potrzeba zakładek. Jak dowiedzieliście się też czytając komentarze do wpisu La Parapet jako zakładek ludzie używają bardzo różnych rzeczy, ale przecież nic nie stoi na przeszkodzie aby podarować w prezencie drobiazg przeznaczony specjalnie do tego celu.

Zakładki-prezenty mogą mieć tradycyjną formę papierową (przywieźliśmy swego czasu z Panem M. piękny zestaw zakładek z pejzażami egzotycznego kraju w prezencie dla jego mamy, a w Polsce znajdziecie ich wybór w prawie każdej księgarni), ale mogą także być wykonane z zaskakujących materiałów i przybierać ciekawe kształty. Parę lat temu w prezencie świątecznym pewna lubiąca czytać kobieta dostała od nas książkę, a do niej taką oto śmieszną zakładkę.  

Zakładka do książki wędrująca mysz Philippi – cena: 35 zł (www.czerwonamaszyna.pl/)

Co prawda taka zakładka zajmuje trochę więcej miejsca niż typowa, płaska wersja tego drobiazgu, ale dzięki temu dużo trudniej ją zgubić, a tak się jakoś składa, że zakładki bardzo lubią się zapodziewać. A niezależnie od wyboru zakładek dostępnych w różnych sklepach, osoby bardziej uzdolnione artystycznie mogą nawet samodzielnie stworzyć taki drobiazg, który będzie prawdziwie wyjątkowym prezentem!

P.S. Zdjęcie pochodzi ze strony www.czerwonamaszyna.pl

Zawarte w tym wpisie linki do sklepu Czerwona Maszyna to tak zwane linki afiliacyjne. Oznacza to, iż jeśli klikając na nie dokonacie zakupu otrzymam z tego tytułu prowizję. Nie zmieni to w żaden sposób ceny jaką Wy zapłacicie za zamówione produkty, a pokaże mi, że doceniacie moje rekomendacje. Będę Wam bardzo wdzięczna za korzystanie z tych linków.


Tagi:

Kategoria: , , , , ,

Blog jest po przeprowadzce,

więc jeśli zauważysz jakieś błędy, których nie wychwyciłam, napisz proszę do mnie :)

kontakt@prezentujeprezenty.pl

Poprzedni

Prezentuję ubranka dla dużych ze sklepu dla małych

Następny

Prezentuję kolejny gadżet dla zmarźlucha

  • Julita

    Fajna ta myszko-zakładka. Już wiem, co będę mogła niedługo sprezentować Szwagierce. Dzięki!
    ;-)))
    Ps. Dzięki Twojemu blogowi już nie będę miała tak wielkich corocznych problemów w kupowaniu prezentów. W tym roku powinno pójść dużo łatwiej. :-)

  • Boska :)
    Mógłby mi ktoś kupić taką zakładkę :)

  • Julita, bardzo się cieszę, że mój blog okazuje się pomocny – w końcu taki jest jego cel!

    Moaa, właściwie mogłabyś ją dostać ode mnie w prezencie jako najwierniejsza komentatorka na tym blogu!