Prezentuję pomoc w grze wstępnej

6 lutego 2012
Kości zostały rzucone
Choć wyniki blogowej ankiety na temat Walentynek na razie sugerują, iż w większości uważacie je za bezsensowne i komercyjne święto to jednak cykl prezentów dla zakochanych zgodnie z obietnicą będzie trwał aż do 14 lutego. Jeśli pomysły na prezenty, które teraz opisuję nie przydadzą się Wam przy okazji tego święta to powinny się sprawdzić przy wszelkich obchodach rocznicowych – czy to ślubu czy pierwszej randki. A ponieważ w ubiegłym tygodniu były prezenty bardziej damskie (gorąca czekolada do do domowego użytku i seksowna bielizna) to dziś zaprezentuję Wam drobiazg, który powinien się spodobać każdemu mężczyźnie, zwłaszcza gdy obiecacie wspólnie z niego korzystać.
Jeśli poprzedni akapit sprawił, że Wasza wyobraźnia podpowiada konieczność wizyty w seks-shopie to z góry informuję, że aż takich planów dla Was nie mam. Natomiast prawda jest taka, że większość mężczyzn bardzo lubi prezenty nawiązujące do sfery erotycznej. Dlaczego by zatem z okazji święta zakochanych nie podarować ukochanemu czegoś z tej kategorii?

Kości miłości, bo tak nazywa się przedmiot, który widzicie na poniższym zdjęciu, to zabawka tylko dla dwojga i raczej do stosowania w zaciszu własnej alkowy. Zabawa polega na rzucaniu nimi jak w klasycznej grze w kości, a następnie postępowaniu zgodnie z wynikiem rzutu. Biorąc pod uwagę, iż na jednej kości wskazane są czynności takie jak całowanie czy masowanie, a na drugiej części ciała, zakres możliwych wyników jest ograniczony do samych przyjemnych doznań. Dodatkowym plusem tych kości jest to, że świecą w ciemności, więc do zabawy nimi nie potrzeba dodatkowego źródła światła.
Kości miłości PL – cena: 15 zł (http://www.yego.pl/)
Taki drobiazg sprawdzi się nie tylko jako prezent na Walentynki, ale też na wieczór panieński czy kawalerski albo jako pikantny dodatek do większego prezentu ślubnego. Tylko w tym ostatnim przypadku może lepiej aby państwo młodzi nie rozpakowywali prezentów przy całej rodzinie z seniorami rodu na czele.
P.S. Zdjęcie pochodzi ze strony http://www.yego.pl/
Tagi:

Kategoria: , , , , , , , ,

Poprzedni

Prezentuję krótki kurs kupowania bielizny

Następny

Prezentuję romantyczny prezent dla zmarźluchów

  • Ale super! Zaskoczyłas mnie tym razem o tym nie słyszałam ;))) Myślałam, że będziesz pisała o jadalnych majtkach 😉

    • Te jadalne majtki/biustonosze etc. jakoś mnie nie przekonują, a poza tym są chyba jednorazowe 😉 A z tych kości można korzystać wielokrotnie…

  • he he, mamy taką 😛 mamy nawet taka grę planszową wstępną…

    • też chciałam kiedyś tą grę-ale nie wiem czy by się sprawdziła- tak mi się wydaje nienaturalnie, jak z instrukcją:) Chyba bym pękła ze śmiechu:)

    • Oj, to muszę nadrobić braki w wiedzy, bo nie wiedziałam, że jest taka sama gra planszowa 😉 Ale kości wydają mi się praktyczniejsze – instrukcji nie trzeba, grać można na każdym podłożu, no i świecą, więc nawet światła zapalać nie trzeba!

  • też mamy kości:)

    • popularny gadżet znaczy się 😉

  • ale moje nie świecą…

    • no to musisz przy świetle się nimi bawić 😉