Prezentuję prezentowe abecadło

26 marca 2012
A jak …

Jakiś czas temu w mojej głowie zrodził się szalony pomysł zainspirowany czymś, co zobaczyłam na pewnym amerykańskim blogu. Autorka tamtego bloga postanowiła codziennie opisywać potrawę zaczynającą się na kolejną literę alfabetu, a ja pomyślałam sobie – czemu by nie zrobić cyklu od A do Z na moim blogu? Po wstępnym przygotowaniu, żeby nie okazało się, że już przy C czy D zabraknie mi pomysłów, stwierdziłam, że powinno mi się udać (choć literka Y wciąż napawa mnie pewną obawą) i tak zaczynam dziś prezentowe abecadło od literki A.

O prezencie zaczynającym się na literkę A miałam zamiar napisać już od dawna, ale jakoś tak się nie składało, a teraz nie tylko będzie on ciekawym początkiem prezentowego abecadła, ale także jest związany z naszymi weekendowymi przygodami. W zeszły piątek bowiem wyruszyliśmy rankiem z Panem M. i jego siostrą na małą wycieczkę na drugi koniec Polski, a w niedzielę pokonywaliśmy tę samą drogę w drugą stronę. W sumie oznaczało to kilkanaście godzin w samochodzie; godzin, które byłyby trudne do przeżycia bez czegoś co zaczyna się na literkę A.

Czy zgadliście już, że chodzi o audiobooki? Owszem można w podróży słuchać radia czy muzyki z płyt, ale prawda jest taka, że przy kilkunastogodzinnej podróży prawie każda stacja radiowa i większość muzyki koniec końców się znudzi i wtedy nic nie zastąpi książki! Pan M. stał się wielkim fanem audiobooków już jakiś czas temu i słucha ich nie tylko w dalekich podróżach, ale nawet stojąc w korkach w naszym mieście. Słucha książek, które już czytał i nowości, po polsku i po angielsku i stopniowo zaraża tą pasją pozostałych członków rodziny. W rezultacie podczas kilku ostatnich Świąt także nasi bliscy dostawali audiobooki z lubianymi przez nich rodzajami literatury.

Kubuś Puchatek (książka audio) – cena: 22,99 zł (www.merlin.pl)

Koniec świata w Breslau (książka audio) – cena: 32,49 zł (www.merlin.pl)

Marzenia i tajemnice (książka audio) – cena: 36,99 zł (www.merlin.pl)

Wybór audiobooków jest naprawdę ogromny! Powyżej przedstawiłam tylko kilka możliwości, ale wystarczy poszukać trochę w Merlinie lub Empiku, a dla anglojęzycznych także w Amazonie, aby znaleźć coś odpowiedniego dla siebie lub na prezent. Takie audiobooki są bardzo dobrymi prezentami nie tylko dla tych, którzy dużo czasu spędzają w samochodzie, ale także dla tych, którzy z różnych przyczyn nie mogą czytać samodzielnie czyli dla dzieci lub osób starszych, którym wzrok nie pozwala już cieszyć się normalnymi książkami.

P.S. Zdjęcia pochodzą ze strony www.merlin.pl

P.S. A jeśli chcecie sami dla siebie kupić audiobooki (czyli nie zależy Wam na pięknej okładce, a na szybkim zakupie i atrakcyjnej cenie) to polecam serwis Audioteka.pl

Zawarte w tym wpisie linki do sklepów Merlin i Empik oraz serwisu Audioteka.pl to tak zwane linki afiliacyjne. Oznacza to, iż jeśli klikając na nie dokonacie zakupu otrzymam z tego tytułu prowizję. Nie zmieni to w żaden sposób ceny jaką Wy zapłacicie za zamówione produkty, a pokaże mi, że doceniacie moje rekomendacje. Będę Wam bardzo wdzięczna za korzystanie z tych linków.

Tagi: , , ,

Kategoria: , , , , , , , , ,

Blog jest po przeprowadzce,

więc jeśli zauważysz jakieś błędy, których nie wychwyciłam, napisz proszę do mnie :)

kontakt@prezentujeprezenty.pl

Poprzedni

Prezentuję ubranka dla naszych gadżetów

Następny

Prezentuję sposób na pozbycie się kabli

  • Gdybym więcej jeździła samochodem z pewnością nabyłabym kilka audiobooków, bo niestety w innych warunkach ciężko byłoby mi się zmobilizować do ich słuchania – wolę jednak przewracać papierowe kartki :) A w samchodzie, gdy nie można tego robić jest to po prostu idealne rozwiązanie!

    • Pan M. faktycznie najczęściej słucha audiobooków w samochodzie, ale też czasem zamiast muzyki w trakcie sportu czy intensywniejszych spacerów.

  • To prawda audiobooki to bardzo dobry patent, mój narzeczony je uwielbia :)

    http://perfection-and-harmony.blogspot.com/

  • genialne! :) w sensie… pomysł z tym abecadłem, bo niestety – próbowałam wiele razy! – do audiobooków chyba nigdy się nie przekonam.

    • ParanoJa, przekonasz się do audiobooków jak Ci wzrok wysiądzie (na starość ;)) albo jak zostaniesz kierowcą-rajdowcem

  • Ty to jest genialny pomysł takie abecadło! :-)
    PS. Ale mam mieszane uczucia co do audiobooków, ja jestem takim wzrokowcem, że jak słucham dłużej niż 1 minutę to się wyłączam…

    • Ola, dzięki, choć przyznam Ci się szczerze, że były momenty, że miałam tego abecadła serdecznie dosyć ;))
      A co do audiobooków to ja też należę do nieprzekonanych, ale znam tyle osób, które je kochają, że uważam, iż na prezent jest to dobry pomysł. Bo Ty to pewnie tak jak ja, jak tylko słuchasz to masz gonitwę myśli na tysiąc tematów…