Prezentuję książki dla małych i dużych kobietek

23 kwietnia 2012
J jak …

Dziś z okazji Światowego Dnia Książki na wielu blogach pojawiły się specjalne wpisy o książkach i czytelnictwie. Nie chciałam być gorsza i też zaplanowałam sobie taki wpis, tym bardziej, że dzięki temu, że dziś kolej na prezent na literkę J mogę zaprezentować Wam coś więcej niż pojedynczą książkę – całą serię wspaniałych książek, które zaczęłam czytać jeszcze jako całkiem niewyrośnięta dziewczynka i czytam do dziś pomimo trzech dych na karku.

Jak wskazuje tytuł wpisu seria jest wybitnie skierowana do kobiet, choć znam paru mężczyzn, którzy przeczytali jedną lub dwie książki o przygodach pewnej nietypowej poznańskiej rodziny. Dlaczego nietypowej? Może dlatego, że ojciec rodziny wciąż cytuje łacińskich klasyków, a może dlatego, że wśród jego córek każda dziewczyna odnajdywała trochę siebie, ale przede wszystkim chyba dlatego, że Jeżycjada (jak zwie się seria od dzielnicy Poznania gdzie mieszkają Państwo Borejko) zyskała tylu fanów i stała się takim wręcz zjawiskiem społecznym jak żadna inna seria we współczesnej Polsce.


Jeśli nie wierzycie, że tak jest opowiem Wam pewną historię. Dawno, dawno temu (a właściwie to 7 lat temu) moja przyjaciółka była w ciąży i właściwie od początku ciąży miała wymyślone imię dla córeczki (opcją, że urodzi się synek jakoś nie zajmowała się zbyt dużo). To imię pochodziło właśnie z serii książek Pani Musierowicz i jakież było jej zdziwienie kiedy przeglądając drukowane w gazetach zdjęcia noworodków odkryła, że jest to imię co drugiej lub trzeciej dziewczynki. Załamana powiedziała mi wtedy: “Nie po to daje się na imię córce Gabriela, żeby miała cztery Gabrysie w klasie”. Cóż, święta prawda, ale też wymowny dowód na to, że najstarsza z sióstr Borejko odcisnęła silne piętno na całym pokoleniu kobiet.

Małgorzata Musierowicz “Język Trolli” – cena: 27,99 zł (www.merlin.pl)

Na szczęście w rodzinie Borejko pojawiały się kolejne pokolenia, więc teraz imion do wyboru jest sporo – od tych tradycyjnych po bardziej oryginalne, a wraz z nimi kolejne historie, jak zawsze ciepło opowiedziane i uroczo zilustrowane. Kiedy wyszła ostatnia książka Pani Musierowicz i ja i moja Mama niezależnie od siebie kupiłyśmy ją dla mojej siostry na Święta – na szczęście znamy wiele wielbicielek tej serii więc dodatkowy egzemplarz szybko znalazł właściciela.


P.S. Zdjęcie pochodzi ze strony www.merlin.pl

Zawarte w tym wpisie linki do sklepu Merlin to tak zwane linki afiliacyjne. Oznacza to, iż jeśli klikając na nie dokonacie zakupu otrzymam z tego tytułu prowizję. Nie zmieni to w żaden sposób ceny jaką Wy zapłacicie za zamówione produkty, a pokaże mi, że doceniacie moje rekomendacje. Będę Wam bardzo wdzięczna za korzystanie z tych linków.


Tagi: ,

Kategoria: , , , ,

Blog jest po przeprowadzce,

więc jeśli zauważysz jakieś błędy, których nie wychwyciłam, napisz proszę do mnie :)

kontakt@prezentujeprezenty.pl

Poprzedni

Prezentuję całą rodzinę gadżetów

Następny

Prezentuję eleganckie naczynie dla wielbicieli różnych trunków

  • Uwielbiam Borejków!
    Wszystkiego dobrego z okazji Dzisiejszego Święta! 😉

  • Uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam!!
    Razem z Anią z Zielonego Wzgórza jest to moja ulubiona seria :)

  • Dziękuję za polecenie, bo sama nie zwróciłabym uwagi na tę książkę sugerując się okładką :)

  • oczywiści nie wiedziałam, że jest światowy dzień książki… hmm…

    • Jest ale nie dziś, bo to trochę archiwalny wpis 😉