Prezentuję kolejny pojazd dla małych i dużych

6 maja 2012
R jak …

W cyklu prezentowe abecadło pojawił się już wpis o pewnym pojeździe dla małych i dużych, który zresztą wzbudził spore zainteresowanie, zwłaszcza w tej opcji dla dużych, więc pomyślałam sobie, że na zakończenie wspaniałej majówki może być tylko jeden bohater wpisu sponsorowanego przez literę R. Pewnie wiecie jaki przedmiot mam na myśli, prawda?

Na wielu Waszych blogach pojawiły się już relacje z pierwszych rowerowych wycieczek tego roku i aż miło było czytać o radości, jaką wywołała możliwość przemieszczania się na rowerze także do pracy czy na uczelnię. Osobiście należę do bardzo malutkiej mniejszości, która nie przepada za jazdą na rowerze (nic na to nie poradzę, że  mam problemy z poczuciem równowagi i strasznie mnie później boli pewna wrażliwa część ciała ;)), ale wiem, że dla wielu rower to ulubiony środek lokomocji, więc w duchu ekologicznym i podróżniczym bardzo popieram dawanie go w prezencie. W czasach mojego dzieciństwa był to szczególnie popularny prezent komunijny – dziś może modniejsze są z tej okazji konsole do gier lub gadżety Apple, ale sądzę, że dobry rower ucieszy niejednego młodego komunistę i zachęci go do spędzania czasu na dworze zamiast przed komputerem lub telewizorem.


Zaletą roweru jako prezentu jest to, że można go podarować prawie każdemu od małego dziecka po starszą babcię, jeśli tylko jeszcze jest wystarczająco sprawna. Dla małych dzieci ostatnio stworzono specjalne rowerki biegowe – bez pedałów, dzięki którym dzieciaki szybciej uczą się zachowania równowagi i później łatwiej radzą sobie z prawdziwym rowerem. Może gdybym miała takie cudo w dzieciństwie dzisiaj miałabym mniejsze problemy z poczuciem równowagi…



Brimarex – drewniany rowerek biegowy, czerwony – cena: 197,99 zł (www.merlin.pl)

Yakari rowerek dziewczęcy Hello Kitty 20 różowo-czerwony (7-12 lat) – cena: 629,90 zł (www.merlin.pl)
Rower składany Jack D7 – cena: 2190 zł (http://www.sklep.dahon.pl/)

Dla starszych (i dzieci i całkiem dorosłych) jest już olbrzymi wybór zarówno rodzajów (miejskie, górskie, kolarzówki, holendry etc.) jak i kolorów tych pojazdów. Pan M., który w przeciwieństwie do mnie bardzo lubi jeździć na rowerze, w czasie majówki kupił sobie taki egzemplarz, jaki widzicie na ostatnim zdjęciu – na tym zdjęciu wygląda może niepozornie, ale jego wielką zaletą jest to, że składa się właściwie na pół, co bardzo ułatwia jego transport w mieście i w czasie dalszych wycieczek.


P.S. Zdjęcia pochodzą ze stron www.merlin.pl oraz http://www.sklep.dahon.pl/

Zawarte w tym wpisie linki do sklepu Merlin to tak zwane linki afiliacyjne. Oznacza to, iż jeśli klikając na nie dokonacie zakupu otrzymam z tego tytułu prowizję. Nie zmieni to w żaden sposób ceny jaką Wy zapłacicie za zamówione produkty, a pokaże mi, że doceniacie moje rekomendacje. Będę Wam bardzo wdzięczna za korzystanie z tych linków.


Tagi: ,

Kategoria: , , , , , , , , ,

Blog jest po przeprowadzce,

więc jeśli zauważysz jakieś błędy, których nie wychwyciłam, napisz proszę do mnie :)

kontakt@prezentujeprezenty.pl

Poprzedni

Prezentuję patriotyczny wpis

Następny

Prezentuję kolejny pożyteczny kawałek drewna

  • Gdyby nie wspomniany przez Ciebie ból pewnej części ciała faktycznie byłoby dużo lepiej ;)) Ale i tak uwielbiam przemierzać co jakiś czas rowerem świat 😉

    • Happyholic, podobno jakieś specjalne rodzaje nakładek żelowych niwelują ten ból, a przynajmniej tak twierdzi mój kolega zapalony rowerzysta :)

  • Rower to najgenialniejszy prezent. Zachęca do aktywności fizycznej i kreuje zdrowy styl życia :) Najważniejsza sprawa przy kupowaniu roweru to dobre dopasowanie ramy do wzrostu (a tak w zasadzie do długości nogi, bo to ważniejsze niż wzrost).