Prezentuję raport z firmowej zabawy w Secret Santa

13 grudnia 2012
komu prezent a komu rózgę?

Właśnie wróciłam z firmowego wieczoru w miłej knajpce, gdzie wymienialiśmy się prezentami w ramach zabawy w Secret Santa i oczywiście muszę się z Wami podzielić tym, co się tam działo, a przede wszystkim kolejnymi pomysłami na prezenty! Ale zanim przejdziemy do prezentów będzie oczywiście słów kilka o samym spotkaniu.

To był pierwszy rok zabawy w Secret Santa w mojej firmie, a właściwie w moim dziale. Do tej pory zwyczaj był taki, iż wszyscy pracownicy dostawali prezenty od szefowej i składali się na jeden wspólny większy prezent dla niej (w ubiegłym roku były to wyjątkowe świąteczne dekoracje). W tym roku, w związku z kolejną fazą rozwoju działu stwierdziliśmy, że to jest trochę niesprawiedliwe i postanowiliśmy zmienić zasady – każdy kupował i otrzymywał jeden prezent (w określonym limicie cenowym), a o tym kto dla kogo szykował podarunek zdecydowało losowanie. I muszę powiedzieć, że kiedy zaczęło się wyjmowanie prezentów z torebek to naprawdę trudno było stwierdzić czy przy stole siedzi grupa poważnych ludzi, pracujących w korporacji czy banda dzieciaków z przedszkola! Były okrzyki, oklaski i mnóstwo radości i zabawy. A to chyba świadczy o tym, że impreza i prezenty były bardzo udane.


To teraz już pora na ten obiecany raport i nie martwcie się – nikt nie dostał tytułowej rózgi, bo wszyscy byliśmy bardzo grzeczni. W paczuszkach od Świętego Mikołaja znalazły się małe zestawy kosmetyków (szczególnie popularne były różnego rodzaju kule i drobiazgi do kąpieli), drobna biżuteria, kilka płyt i książek, kalendarze (i książkowe i ścienne), dekoracje świąteczne oraz małe naczynia, a wśród nich filiżanka i bardzo nietypowy kubek. I to właśnie ten kubek uważam osobiście za najlepszy prezent całego wieczoru!   

Kubek Fotografa Obiektyw Termiczny – cena: 89 zł (www.yego.pl)

Dostał go kolega, który z jednej strony jest naprawdę zapalonym fotografem i doskonale zna się na sprzęcie (wiem, bo swego czasu konsultowałam z nim wybór fotograficznego gadżetu dla Pana M.), a z drugiej strony pije bardzo dużo ciepłych napojów, więc na pewno taki kubek mu się przyda. A kiedy powiedział, że posiada prawdziwy obiektyw dokładnie tego samego rodzaju jak ten kubek to wszyscy śmiali się, żeby ich przypadkiem kiedyś nie pomylił!


P.S. Zdjęcie pochodzi ze strony www.yego.pl
Tagi:

Kategoria: , , , , , , , , ,

Blog jest po przeprowadzce,

więc jeśli zauważysz jakieś błędy, których nie wychwyciłam, napisz proszę do mnie :)

kontakt@prezentujeprezenty.pl

Poprzedni

Prezentuję trzecią dostawę świątecznych prezentów

Następny

Prezentuję ponadczasowy kalendarz

  • To prawda, że takie firmowe spotkani wigilijne dają mnóstwo radości i można się pointegrować w innym klimacie niż w pracy. Bardzo polecam udział, a wiem, że wiele osób omija szerokim łukiem takie imprezy. Nie warto! Jest naprawdę fajnie:) Wiem, bo sama takie wigilie pracownicze organizuję od lat;)

  • te fotograficzne kubki są genialne. zawsze sobie obiecuję, że w końcu zainwestuję, jak będę miała jakiś wolny grosz. :)