Prezentuję akcesoria dla małych kucharzy

29 maja 2013
i trzeci dzień codziennego blogowania z Moaa

Kontynuując cykl prezentów dla dzieciaków, po zabawce dla niemowlaków, pora na coś dla tych odrobinę starszych maluchów. Wydaje mi się, że z dzisiejszego prezentu największą radość będą miały przedszkolaki, ale to mogą ocenić tylko mamy takich szkrabów, bo ja na razie mam opanowany rozwój dziecka jedynie do 8 miesiąca życia.

Tak czy inaczej podobno dzieci uwielbiają bawić się w kuchni i pomagać w gotowaniu i pieczeniu – to w sumie nie jest takie dziwne, bo tam sporo czasu spędzają ich mamy (no chyba, że są takimi leniami jak ja, ale o tym jeszcze poniżej). Oczywiście można wtedy dawać im do zabawy prawdziwe kuchenne akcesoria, ale one nie zawsze są bezpieczne i czasem są zdecydowanie za duże dla tych małych rączek. Na szczęście powstają specjalne akcesoria dla małych kucharzy!


Nie mam tu na myśli zabawek udających kuchenne akcesoria, które można kupić w każdym sklepie z zabawkami tylko prawdziwe, choć mniejsze, przybory – wałek, foremki, a nawet formy na tak modne ostatnio muffiny dostępne w sklepie dla całkiem dorosłych! Można się nimi po prostu bawić, ale zdolny mały kucharz może też przy ich pomocy upiec prawdziwe słodkości – no to dopiero byłby hitowy własnoręczny prezent na Dzień Matki!

Zestaw dla dzieci BAKE IT – cena: 34,90 zł (www.dukapolska.com)

 
Moja Ola jest na razie za mała na takie gadżety, ale gdy tylko podrośnie na pewno jej takie kupię. Mam bowiem sprytny plan, iż to Ola zostanie talentem kulinarnym naszej rodziny! Po prostu nie ma wyjścia – ani ja ani Pan M. nie kochamy gotowania, a ktoś musi nas wyżywić 😉


P.S. Zdjęcie pochodzi ze strony www.dukapolska.com
Tagi: ,

Kategoria: , , ,

Blog jest po przeprowadzce,

więc jeśli zauważysz jakieś błędy, których nie wychwyciłam, napisz proszę do mnie :)

kontakt@prezentujeprezenty.pl

Poprzedni

Prezentuję kawałek drewna dla maluchów

Następny

Prezentuję mapy dla całej rodziny

  • wykorzystywanie dziecka! ja to zgłoszę! jeszcze nie wiem gdzie, ale zgłoszę… 😀 a tak serio – świetny patent: dzieci nie mam i nie planuję (tak, wiem, odmieni mi się, ale nie, raczej mi się nie odmieni ;)), ale niecierpliwie czekam na chrześniaka (który jeszcze nawet nie zasadził się w brzuchu, ale i tak czekam :D), więc obserwuję dzielnie! :)

    • ParanoJa, ja Cię błagam nie zgłaszaj tego nigdzie, bo jak wparuje do nas opieka społeczna to wykryją jeszcze tysiąc moich innych błędów wychowawczych i co wtedy będzie?! No i muszę powiedzieć, że będzie z Ciebie nietuzinkowa matka chrzestna – glany i pacyfki w prezencie na chrzest przewiduję 😉

  • Ola

    no ja bym sobie marzyła, żeby Zu została domowym kuchcikiem, ale widzę, że z zabawek zdecydowanie bardziej kręci ją zabawkowy doktor niż przybory kuchenne… no cóż, lekarza w rodzinie też dobrze mieć…

    • No pewnie że lekarza też dobrze mieć w rodzinie choć niewykluczone że Zu jeszcze zmieni preferencje