Prezentuję grę (nie tylko) dla nastolatków

31 maja 2013
i piąty dzień codziennego blogowania z Moaa

W tegorocznym cyklu prezentów z okazji Dnia Dziecka staram się, aby każdy kolejny prezent przeznaczony był dla starszej grupy wiekowej. A zatem po zabawce dla niemowlaka, akcesoriach dla przedszkolaka i książce dla wczesnoszkolniaka, dziś coś dla nastolatków, tych młodszych i tych starszych. I to coś z jednej z moich ulubionych kategorii czyli gra.

Twister gra zręcznościowa – cena: 68,83 zł (www.merlin.pl)


Twistera (i to nie tego z KFC) chyba nikomu nie muszę przedstawiać. Gra jest z jednej strony banalnie prosta, ale z drugiej może wymagać karkołomnych akrobacji. Można w nią grać właściwie w każdym wieku (oficjalnie, według informacji na pudełku, od 6 lat), choć mniejszym dzieciom może być trochę trudno z uwagi na niewystarczający zasięg kończyn górnych i dolnych, ale mnie szczególnie kojarzy się z nastolatkami. Ciekawe czy zgadniecie dlaczego…  

Mam takie wrażenie, być może spowodowane jakimiś amerykańskimi filmami, że dla nastolatków ta gra to coś więcej niż tylko śmieszna zabawa. Dla nich to także okazja do fizycznych zbliżeń, więc czasem może opłacać się przegrać upadając teatralnie na lub obok wybranej osoby. Czy tak faktycznie jest, zwłaszcza w czasach bardziej komputerowych gier, sama już nie wiem…

P.S. Zdjęcie pochodzi ze strony www.merlin.pl

Zawarte w tym wpisie linki do sklepu Merlin to tak zwane linki afiliacyjne. Oznacza to, iż jeśli klikając na nie dokonacie zakupu otrzymam z tego tytułu prowizję. Nie zmieni to w żaden sposób ceny jaką Wy zapłacicie za zamówione produkty, a pokaże mi, że doceniacie moje rekomendacje. Będę Wam bardzo wdzięczna za korzystanie z tych linków.


Tagi: ,

Kategoria: , , , , , , , ,

Blog jest po przeprowadzce,

więc jeśli zauważysz jakieś błędy, których nie wychwyciłam, napisz proszę do mnie :)

kontakt@prezentujeprezenty.pl

Poprzedni

Prezentuję mapy dla całej rodziny

Następny

Prezentuję niezwykły prezent nie tylko na Dzień Dziecka

  • Dobry pomysł z tymi przypadkowymi zbliżeniami, pierwsze rumieńce, ukradkowe spojrzenie. Nie wiem jednak czy młodzież teraz spotyka się w tak dużych grupach, bo większość naprawdę siedzi na kompach. My kiedyś siedzieliśmy na ławkach do nocy i sąsiedzi musieli nas poganiać. Inne czasy.Powoli robię się dinozaurem :)

    • No właśnie też nie wiem czy dzisiejsze nastolatki są takie jak my w ich wieku a chyba niewiele ich tu zagląda, żeby poznać szczegóły ich życia. Zatem nam dinozaurom pozostają domysły 😉