Prezentuję bardzo nietypową kopertę dla Młodej Pary

10 października 2013
Skarbonka na podróż życia 

Ubiegła sobota była dla mnie bardzo intensywnym dniem. Najpierw od rana do wczesnego popołudnia uczestniczyłam w konferencji Rodzicielstwo Bliskości (o której kilka słów mogliście już przeczytać na drugim blogu), a później, prawie na sygnale, jechałam z konferencji na ślub przyjaciół. Przyjaciół, którzy dostali od nas bardzo nietypową kopertę i którzy teraz – kilka dni po uroczystości i obejrzeniu wszystkich prezentów – jednoznacznie stwierdzili, że to właśnie nasz prezent najbardziej im się spodobał. To chyba zatem oczywiste, że pochwalę się Wam jak wygląda taka nietypowa koperta…

Zacznijmy od samej idei kopert ślubnych i mojego zdania na ich temat. Jak już pisałam prezentując Wam trzecią zasadę mojej prywatnej teorii prezentowej nie jestem zwolenniczką dawania w prezencie pieniędzy. Ale ponieważ wierzę, że należy dawać prezenty, które przyniosą radość to kiedy dostaję od Państwa Młodych sygnał, że najbardziej ucieszy ich wkład gotówkowy staram się dostosować do ich życzenia, choć może w mało konwencjonalny sposób. Tak zrobiłam (a właściwie zrobiliśmy, bo Pan M. miał wyjątkowo duży udział w wymyśleniu tego prezentu!) i tym razem.


Po pierwsze, co już też pisałam – uważam, że jeśli już prezentem mają być pieniądze to lepiej aby nie były to złotówki. Rodzimą walutę każdy obdarowany prędzej lub później wyda na codzienne wydatki, a chyba nie taki jest cel prezentu. Dlatego w ostatnich latach ilekroć daję w prezencie pieniądze są to waluty obce – tym razem zaszaleliśmy i Państwo Młodzi otrzymali od nas banknoty i monety, które są środkami płatniczymi na czterech różnych kontynentach! Co prawda tylko część tych pieniędzy ma naprawdę istotną wartość (głównie te w najpopularniejszych na świecie walutach ;)), ale wszystkie można gdzieś wydać. Jak się domyślacie zapakowanie takiego rodzaju wkładu gotówkowego do tradycyjnej koperty ślubnej raczej nie byłoby możliwe dlatego Państwo Młodzi dostali od nas taką oto świnkę skarbonkę:  

Skarbonka Cilio Świnka – cena: 59,90 (www.czerwonamaszyna.pl)

Tym sposobem pozostałam wierna swoim zasadom (i oprócz samych pieniędzy dałam w prezencie także mały drobiazg cieszący oko), a jednocześnie spełniłam życzenia Młodych. To ważne, żeby dając prezent pamiętać o osobie, której go dajemy i postarać się wykazać odrobiną inwencji. Piszę o tym dlatego, że choć bardzo cieszyła mnie informacja, że nasz prezent tak się spodobał to przykro mi się zrobiło gdy usłyszałam, że właściwie oprócz naszego podarunku jeszcze tylko jeden pakunek (nie mówię tu o tradycyjnych kopertach) był dla Młodej Pary niespodzianką i to taką pozytywną. A wiecie co to było? Ekspres do kawy, który oczywiście także już gościł na tym blogu!


P.S. Zdjęcie pochodzi ze strony www.czerwonamaszyna.pl

Zawarte w tym wpisie linki do sklepu Czerwona Maszyna to tak zwane linki afiliacyjne. Oznacza to, iż jeśli klikając na nie dokonacie zakupu otrzymam z tego tytułu prowizję. Nie zmieni to w żaden sposób ceny jaką Wy zapłacicie za zamówione produkty, a pokaże mi, że doceniacie moje rekomendacje. Będę Wam bardzo wdzięczna za korzystanie z tych linków.


Tagi:

Kategoria: , , , , , , , ,

Blog jest po przeprowadzce,

więc jeśli zauważysz jakieś błędy, których nie wychwyciłam, napisz proszę do mnie :)

kontakt@prezentujeprezenty.pl

Poprzedni

Prezentuję drobiazgi dla kujonów

Następny

Prezentuję zestaw dla prawdziwego mężczyzny

  • najbardziej oryginalna koperta I have ever seen :-)

    • Dzięki za komplement Kate – staram się unikać sztampy 😉

  • Dostałam taką słonikową skarbonkę na swój ślub 11 lat temu :-)

    • Moaa, to wręcz niesamowite! I jak, służy do dziś? :)