Prezentuję 7 książek pod choinkę

19 grudnia 2013
dla niej, dla niego i dla każdego

Akcję ‘prezenty świąteczne 2013’ zaczęłam chyba jeszcze w październiku od wielkiego zamówienia w Merlinie. I tak się jakoś wyjątkowo złożyło, że w tym pierwszym, dużym zamówieniu, były tylko i wyłącznie książki! Kiedy dotarły do nas domu ułożyłam je w stos i miałam nawet zamiar zrobić im zdjęcie, ale coś mi przeszkodziło, a później już wylądowały w tajnej szafce z prezentami i fotografowanie ich stało się wybitnie utrudnione.

Kiedy tak patrzyłam na ten stos i myślałam sobie ile osób z naszej rodziny dostanie w tym roku książkę (na ogół jako jeden z kilku prezentów, choć rekordziści dostaną same książki) to wierzyć mi się nie chciało w te wszystkie bijące na alarm artykuły pojawiające się co jakiś czas w prasie, według których już mało kto w tym kraju czyta. Może w skali kraju tak jest, ale w skali naszej rodziny jest wręcz odwrotnie! Jeśli w Waszych rodzinach jest podobnie i ciekawi Was jakie książki proponuję dla niej, dla niego i dla każdego to koniecznie czytajcie dalej.


Ze względu na fakt, iż książki są tak bardzo uniwersalnymi prezentami, że może je dostać każdy od kilkumiesięcznego bobasa po stuletnią babcię, wyjątkowo dzisiejszą siódemkę podzieliłam na podkategorie – dla niej, dla niego, dla dzieci i dla każdego.  

  1. Kobiety mają pierwszeństwo, zatem zaczniemy od książek dla niej czyli tak naprawdę dla mnie i dla Was drogie czytelniczki. Czytacie Vivę? Jeśli tak to na pewno znacie felietony Pana Iwaszkiewicza, a jeśli nie to zapewniam Was, że warto zajrzeć do tej gazety (nie mówię, że od razu trzeba ją kupować – można zajrzeć u fryzjera lub kosmetyczki, gdzie na ogół bez problemu ją znajdziecie ;)), aby przeczytać ostatnią jej stronę czyli właśnie te felietony. Odkąd dowiedziałam się o wydaniu tej książki wiedziałam, że dam ją w prezencie – ostatecznie zamówiłam dwa jej egzemplarze; jeden dla Mamy, a drugi dla Babci i już zastanawiam się, który szybciej trafi w moje ręce ;)) (Jerzy Iwaszkiewicz “Kot w pralce”, cena: 39,90 zł, www.merlin.pl)
  2. O kwestionariuszu Prousta pisałam już w ubiegłym roku, a w tym roku pokazałam go także we wpisie gościnnym u Moaa, ale musiałam go tu pokazać, bo wciąż uważam, iż jest to rewelacyjne wydawnictwo, w dodatku idealne na prezent. Ciekawe treści, niebanalne ilustracje i piękne wydanie oraz, a może przede wszystkim, znani i lubiani nie z “Klanu” czy “M jak miłość” ale tego naprawdę wielkiego świata! (“Kwestionariusz Prousta Vanity Fair”, cena: 87,49 zł, www.merlin.pl)
  3. W kategorii dla mężczyzn, zwłaszcza takich pasjonatów sportu jak mój Tata, polecam autobiografię Władysława Kozakiewicz. Dla pokolenia pamiętającego Igrzyska Olimpijskie w Moskwie jest to po prostu lektura obowiązkowa! (Władysław Kozakiewicz, Michał Pol “Nie mówcie mi jak mam żyć”, cena: 29,89 zł, www.merlin.pl)
  4. A dla tych mężczyzn, którzy lubią wszystko wiedzieć najlepszym prezentem będzie książka z ciekawostkami o świecie. Ona pozwoli całe Święta zabawiać rodzinę i znajomych interesującymi historyjkami ze świata przyrody i nie tylko, a to chyba lepsze niż tradycyjne dysputy o polityce czy narzekanie na pogodę 😉 (Mick O’Hare “Czy niedźwiedzie polarne czują się samotne? i 101 innych intrygujących pytań”, cena: 30,99 zł, www.merlin.pl)
  5. Tę książkę dostanie od nas chrześniaczka Pana M. – jest już na tyle duża, że ją zrozumie, a jednocześnie na tyle mała, że zaciekawi ją forma opowieści i niesamowite ilustracje. Jeśli szukacie ‘pomocy dydaktycznych’ aby wytłumaczyć dziecku o co w tych Świętach tak naprawdę chodzi to look no further (znaczy: nie szukajcie dalej)! (Ernest Bryll “Betlejem”, cena: 19,90 zł, www.merlin.pl)
  6. A dla tych jeszcze nie czytających albo po prostu lubiących wodzić palcem po mapie w każdym wieku (to ja, to ja!) polecam właśnie “Mapy” – nie mogę się doczekać kiedy Oleńka będzie mogła wystarczająco długo skupić się na jednej czynności, abyśmy mogły w ten sposób poznawać świat! (Daniel Mizieliński, Aleksandra Mizielińska “Mapy”, cena: 44,99 zł, www.merlin.pl)
  7. I na koniec – absolutny przebój. Pisałam już kiedyś o tej książce, ale za najlepszą rekomendację niech wystarczy fakt, iż zachwyciła ona nie tylko mnie, ale też Pana M., a nawet jego Babcię! Pomijając bardzo małe dzieci i młodzież wczesnoszkolną naprawdę jest to książka dla każdego kto ceni dobrą powieść! (Jeffrey Archer “Więzień urodzenia”, cena: 43,90 zł, www.merlin.pl)

Teraz pytanie, a nawet dwa – czytaliście cokolwiek z tej listy? Polecacie coś jeszcze na tegoroczne Święta? Bo gdzie jak gdzie, ale do księgarni zawsze jeszcze można się wybrać!


P.S. Zdjęcia pochodzą ze strony www.merlin.pl

Zawarte w tym wpisie linki do sklepu Merlin to tak zwane linki afiliacyjne. Oznacza to, iż jeśli klikając na nie dokonacie zakupu otrzymam z tego tytułu prowizję. Nie zmieni to w żaden sposób ceny jaką Wy zapłacicie za zamówione produkty, a pokaże mi, że doceniacie moje rekomendacje. Będę Wam bardzo wdzięczna za korzystanie z tych linków.


Tagi: ,

Kategoria: , , , , , , , , ,

Blog jest po przeprowadzce,

więc jeśli zauważysz jakieś błędy, których nie wychwyciłam, napisz proszę do mnie :)

kontakt@prezentujeprezenty.pl

Poprzedni

Prezentuję 7 kubków (nie tylko) na świąteczny czas

Następny

Prezentuję 7 świątecznych prezentów last-minute

  • Zanim załadowała się strona pomyślałam, że jak będzie Saga Zmierzch albo Grey to się pochlastam i będę hejtować. Nie zawiodłaś:) Nic z tego nie czytałam, ale zanotowałam "na przyszłość". Mogę coś polecić? Mam w rodzinie sporo facetów, którzy chwalili się tym, że w całym życiu przeczytali tylko "Naszą szkapę". Poczułam misję i dałam im "Króla szczurów" J. Clavella. Przeczytali, niektórzy nawet kilka razy.

    • :))))) ja też odetchnęłam z ulgą, że nie ma zmierzchu ani greya :))))

    • Dziewczyny litości! Grey'a ani Zmierzchu to tutaj nie zobaczycie nawet jakby mi za wpisy o nich diamentami chcieli płacić! To absolutnie nie mój styl, a poza tym staram się tu opisywać niebanalne prezenty nawet w przypadku książek.
      A o 'Królu Szczurów' nie słyszałam – muszę sprawdzić co to za jeden.

    • To o jeńcach wojennych w japońskim obozie, ale nie ma w tym polityki, tylko ich życie codzienne. Trochę w klimacie "skazanych na Shawshank".

    • To brzmi jak idealna książka i dla mojego Taty i dla Pana M., więc wielkie dzięki za podpowiedź!

  • Mapy to dla nas hit. Cudowny sposób przybliżenia dzieciakom geografii. Szkoda, że za moich czasów takich nie było :0

    • Ponieważ jestem z podróżniczych rodziny to za młodu oglądałam po prostu atlasy z mapami należące do moich rodziców ale myślę sobie że taki Mapy to zupełnie coś innego!

  • MAPY, to jest mój typ. Mam ta książkę stale na oku :) I to ze względu na moją wciąż "malutką" chrześnicę. Muszę z jej zakupem poczekać jeszcze rok. A za nim ją kupię dla swojego jeszcze nienarodzonego dziecka już się boję, że zaprzestaną ją wydawać. Co robić – pospieszyć się z decyzją czy kupić : na zapas" ? 😀
    Uściski, super wybory, zresztą jak zwykle.

    • Asiu, wydaje mi się, że Mapy są takim hitem, iż pozostaną na rynku na dłużej więc nie masz się co martwić. I znów dziękuję za komplement – jak to miło mieć takich czytelników! Aż chce się pisać!

    • Anonimowa od bolesławca :)

      Mapy są cudne! Mi się tak spodobały, że kupiłam dla męża, który jeszcze nie był wtedy mężem, na którąś rocznicę. Żeby nie było zbyt pospolicie, pozaznaczałam karteczkami miejsca, gdzie chciałabym z nim pojechać :)

      Pozdrawiam!

    • Drogi Anonimie od bolesławca, cóż za genialny pomysł! Naprawdę aż żałuję, że sama na to nie wpadłam i jeśli nie masz nic przeciwko opiszę szerzej ten pomysł w jednym z wpisów jeszcze przed Świętami! Pozdrawiam i niecierpliwie czekam aż ujawnisz swoje imię :)

    • Agnieszka

      Jasne, będzie mi bardzo miło :)) Pozdrawiam, Agnieszka!

    • Agnieszko, to jutro wieczorem albo w poniedziałek rano wyglądaj wpisu z Twoim pomysłem 😉

  • "Mapy" polecam całą swoją osobą.
    Początkowo wydawało mi się, że za dużo szczegółów jest na każdej stronie, ale szybko oko się przyzwyczaja, a i nowe fakty łatwo wchodzą do głowy :) mój pięciolatek jest zachwycony tą książką!

    • Przyznam szczerze, iż nie sądziłam, że to akurat Mapy staną się przebojem tego wpisu, ale bardzo mnie to cieszy. I dzięki Mysko za podzielenie się doświadczeniami z praktyki w tym zakresie, bo u mnie na razie tylko teoria :)

  • jesteś niesamowita: masz tajną szafkę z prezentami :-)

    • Kate, oczywiście, że mam tajną szafkę z prezentami, tylko aktualnie pęka ona w szwach i kilka prezentów, które przyszły w ostatnich paczkach leży po prostu na kanapie 😉

  • dwójeczkę bym chętnie przygarnęła. :)

    • I teraz Ci wypomnę, że kiedy rok temu opisałam dwójeczkę po raz pierwszy to miałaś ją sobie wpisać na listę książek do przeczytania – rok minął i co???

  • Jako, że jestem zagorzałą fanką Jeffrey'a Archera nie mogłam nie przeczytać "Więźnia urodzenia". I potwierdzam, jest to absolutnie fantastyczna książka!

    • Dzięki za potwierdzenie. A jak szukasz innej książki Archera to można wreszcie kupić po polsku "Pierwszy między równymi", który moim zdaniem też jest genialny choć w zupełnie inny sposób.