Prezentuję 7 pomysłów na prezent dla wielbicielek Londynu

2 grudnia 2013
London Baby!
Skoro w ostatnich dwóch wpisach spełniałam Wasze życzenia (ParanoJa o 7 prezentach dla nerdów i Oli o 7 prezentach za mniej niż 20 zł) to dzisiaj dla odmiany mam dla Was siódemkowy wpis nie wynikający z żadnego życzenia. Nie oznacza to jednak, iż inspiracją dla powstania tego wpisu nie byliście Wy drodzy czytelnicy!
Po pierwsze bowiem wpis o 7 prezentach dla wielbicieli Nowego Jorku (który powstał na życzenie Hubisiowej Mamy) okazał się dosyć popularny, więc doszłam do wniosku, iż mogłabym pokusić się o umieszczenie jeszcze jednego miasta w naszym świąteczno-siódemkowym cyklu. A po drugie jakiś czas temu z prośbą o pomoc w wymyśleniu prezentu napisała do mnie Monika, w efekcie korespondencji z którą znalazłam coś tak cudownego, że nie mogłam się powstrzymać od stworzenia tego wpisu.
Ciekawe jest to, że Monika wcale nie poszukiwała prezentu świątecznego, lecz prezentu urodzinowego dla siostry na 18-stkę, a w dodatku okazało się, iż siostra ma na tyle nietypowe hobby (dość powiedzieć, że związane ze sztuką), iż naprawdę ciężko było mi znaleźć pomysł na prezent, który byłby odpowiedni na taką okazję. Tak było do czasu gdy Monika, nagabywana przeze mnie o podanie jeszcze jakiś zainteresowań siostry, wspomniała, iż siostra uczy się angielskiego i kocha Londyn. I to było wszystko czego potrzebowałam, aby ruszyła lawina pomysłów – część tej lawiny znajdziecie na poniższej tablicy:

I co my tu mamy?

1. Po pierwsze pościel – to właśnie od niej zaczął się pomysł na ten wpis! Kiedy zobaczyłam to cudo po prostu się w nim zakochałam, a Monika także stwierdziła, że chyba właśnie ją podaruje siostrze w prezencie. Nie jest to może typowy prezent 18-stkowy, ale z drugiej strony prawie gwarantuje sny o Londynie co noc! (Herding LONDON pościel, cena: 159 zł, www.zalando.pl);

2. Po drugie naklejki na ścianę – o takich mniejszych naklejkach do pokoi dziecięcych pisałam już kiedyś, ale przy okazji szukania prezentów dla Moniki siostry odkryłam też mnóstwo takich większych naklejek pasujących do wnętrz lokatorów w każdym wieku. Ta mnie zachwyca, bo jest w niej wszystko co kojarzy mi się z Anglią – odniesienie do dobrej muzyki, nieustający deszcz i oczywiście czerwone autobusy. (London Calling, cena: 117 zł, www.pakamera.pl);

3. Po trzecie fartuch – on gościł już kiedyś na blogu, więc tylko po krótce przypominam, iż nie tylko jest stylowy, ale dzięki zmywalnej powierzchni jest także bardzo praktyczny! (Fartuch zmywalny Rushbrookes Londyn, cena: 89,90 zł, www.czerwonamaszyna.pl);

4. Po czwarte kubek – kubków czy filiżanek z motywami angielskimi znajdziecie mnóstwo, ale ten jest naprawdę piękny i wyjątkowy, a ponadto odpowiednio duży na dłuuuugie jesienno-zimowe wieczory. (Kubek London, cena: 109 zł, www.villeroy-boch.pl);

5. Po piąte podkładki – tak się jakoś złożyło, że w poprzednim wpisie także wystąpiły podkładki. Nic na to nie poradzę, że są wdzięcznym prezentem, a te dodatkowo mogą posłużyć do nauki geografii Londynu choć używania ich jako mapy już na miejscu bym raczej nie polecała … (Podkładki pod kubek – Mapa Londyn, cena: 34,18 zł, www.fabrykaform.pl);

6. Po szóste Sherlock – jego także już Wam kiedyś przedstawiłam, ale teraz, kiedy wszyscy nie możemy doczekać się trzeciego sezonu, a w Polsce wreszcie porządnie (czytaj: w jednym pudełku) wydano pierwsze dwa, po prostu nie mogłam go pominąć. Ponadto jest to chyba jeden z najbardziej angielskich seriali ostatnich lat i nie znam nikogo kto obejrzawszy go nie byłby zachwycony, a to już o czymś świadczy… (Sherlock – mega box, cena: 99,99 zł, www.matras.pl);

7. Po siódme charm – dla kobiet, które Londyn chcą mieć zawsze przy sobie… (Zawieszka srebrna charms, cena: 54 zł, www.apart.pl)

Jak pewnie zauważyliście ta siódemka jest dużo bardziej kobieca niż ta z Nowym Jorkiem i dlatego w tytule wpisu pojawiły się wielbicielki, a nie wielbiciele tego miasta. Jakoś tak mi się wydaje, że o ile Nowym Jorkiem fascynują się i kobiety i mężczyźni to Londyn jakoś bardziej przyciąga panie… Jeśli jednak w Waszym towarzystwie to panowie śnią o podróży do stolicy Wielkiej Brytanii to większość nowojorskich pomysłów bez problemu można przekuć w londyńskie.

P.S. Zdjęcia pochodzą ze stron www.zalando.pl, www.pakamera.pl, www.czerwonamaszyna.pl, www.villeroy-boch.whitebox.pl, www.fabrykaform.pl, www.matras.pl oraz www.apart.pl
Zawarte w tym wpisie linki do sklepów Zalando, Pakamera, Czerwona MaszynaFabryka Form i Matras to tak zwane linki afiliacyjne. Oznacza to, iż jeśli klikając na nie dokonacie zakupu otrzymam z tego tytułu prowizję. Nie zmieni to w żaden sposób ceny jaką Wy zapłacicie za zamówione produkty, a pokaże mi, że doceniacie moje rekomendacje. Będę Wam bardzo wdzięczna za korzystanie z tych linków.
 
Tagi: , , , , , , , ,

Kategoria: , , , , , , , , , , , ,

Blog jest po przeprowadzce,

więc jeśli zauważysz jakieś błędy, których nie wychwyciłam, napisz proszę do mnie :)

kontakt@prezentujeprezenty.pl

Poprzedni

Prezentuję 7 prezentów za mniej niż 20 zł

Następny

Prezentuję świąteczny prezent dla naszej Oleńki

  • Pościel wymiata. Ja mam też skarbonkę, która wygląda jak tradycyjna londyńska budka telefoniczna, komplet solniczka+pieprzniczka jak czerwona skrzynka na listy, mamy też puzzle 3D Big Bena. Dla fanatyków angielskich klimacików… http://www.cathkidston.co.uk, http://www.whittards.co.uk na przykład…

    • Widzisz Pieczyku, mówiłam, że znalazłam śliczne rzeczy! A w UK na pewno dostępnych jest mnóstwo super gadżetów z tymi brytyjskimi ikonami tylko pewnie nie wszystko da się zamówić do Polski…

  • Ach, jak to miło być czyjąś inspiracją :-)!!! Prezenty jak zawsze wspaniałe!

    • Jak to miło mieć takich inspirujących czytelników! I oczywiście pokazywać rzeczy, które im się podobają ;))