Prezentuję świąteczny prezent z Oleńką w roli głównej

5 grudnia 2013

Murowany tegoroczny świąteczny przebój

To chyba oczywiste, że o tej porze roku wciąż przychodzą do nas przesyłki z różnych sklepów, w których zamówiliśmy świąteczne prezenty, ale wczorajszy dzień był pod tym względem rekordowy. Nie ze względu na ilość prezentów, która została nam dostarczona, ale na fakt, iż dostaliśmy dwie rzeczy na które czekaliśmy najbardziej niecierpliwie, zapewne głównie dlatego, iż obie związane są z naszą Oleńką.

Pierwsza przesyłka zawierała prezent dla Oleńki i jej zawartość pokazałam Wam już wczoraj. W drugiej natomiast był prezent z Oleńką w roli głównej, który jest tak śliczny, że ciężko mi powstrzymać się od ciągłego oglądania go. I choć nie powinnam może uprzedzać faktów to jestem pewna, że to właśnie on wygra tegoroczną świąteczną listę przebojów! Pewnie zastanawiacie się co to takiego, prawda?

Odpowiedź jest być może oczywista – to kalendarz ze zdjęciami Oleńki! W sumie takich kalendarzy Święty Mikołaj przyniesie kilka dla różnych członków rodziny, ale na razie mamy w domu jeden. Chcieliśmy zobaczyć jak przebiega proces jego tworzenia i jak wygląda finalny produkt zanim zamówimy większą ilość egzemplarzy, tak na wszelki wypadek, choć okazało się to zupełnie niepotrzebnym środkiem ostrożności – wszystko bowiem wypadło lepiej niż się tego spodziewaliśmy. Po pierwsze proces tworzenia kalendarza na stronie www.pixbook.pl jest z jednej strony bardzo prosty, a z drugiej pozwala na pobawienie się różnymi opcjami i w pewnym sensie kontroluje twórcę (na przykład gdy dodałam jedno ze zdjęć wyświetlił się komunikat, iż jest ono zbyt słabej jakości, aby ładnie wyglądało na wydruku!). Oprócz oczywiście wyboru szablonu kalendarza i dodania swoich zdjęć można także zaznaczyć w kalendarzu własne święta, co jest moim zdaniem rewelacyjną opcją! A kiedy już się stworzy kalendarz i go zamówi, dostawa jest naprawdę błyskawiczna – ja skończyłam proces zamawiania w piątek popołudniu, a kalendarz dotarł do nas już wczoraj czyli we wtorek. Zapakowany został w odpowiednio duże kartonowe pudełko (kalendarz ma format A3, dzięki czemu zdjęcia są naprawdę duże, a daty wystarczająco wyraźne także dla starszych osób), które nie tylko zabezpieczyło go w czasie transportu, ale też znacznie ułatwi mi pakowanie tego prezentu. A teraz najlepsze – wiecie ile to wszystko kosztuje? Otóż normalnie cena takiego kalendarza to… 20 zł! To naprawdę bardzo niewiele za tak wiele radości!

Już wczoraj zaczęłam tworzyć kolejne wersje kalendarza (każdy będzie inny, tak aby znalazły się w nim zdjęcia Oleńki z daną babcią czy dziadkiem). Teraz musimy się tylko zastanowić z Panem M. czy nie zrobić takiego kalendarza też dla siebie – pierwotnie nie mieliśmy tego w planach, ale kiedy zobaczyliśmy jaki jest śliczny to zrobiło nam się trochę smutno, że wszyscy będą mieli takie cuda, a my nie…

Ale zanim pomyślicie, że to jest dobry prezent tylko dla babć i dziadków zwariowanych na punkcie wnuczków muszę Wam opowiedzieć pewną historię. Parę lat temu szefostwo mojej firmy obchodziło dziesięciolecie pracy. Przez szefostwo mam na myśli kilka osób z kierownictwa, co oznaczało, iż zamiast jednego okazałego prezentu potrzebowaliśmy kilku prezentów, których łączny koszt nie zbankrutuje nas – pozostałych pracowników. I wtedy też zrobiliśmy kalendarz, nawet taki specjalny gdyż nie zaczynał się w styczniu, lecz w miesiącu, w którym przypadała owa rocznica i trwał aż do końca kolejnego roku kalendarzowego (na www.pixbook.pl też macie opcję dodania kolejnych miesięcy do kalendarza, tak aby obejmował on okres dłuższy niż 12 miesięcy). O ile jednak fotek dzieci każdy rodzic ma mnóstwo to pewnie zastanawiacie się jakie zdjęcia umieściliśmy w tym firmowym kalendarzu. Otóż podeszliśmy do sprawy bardzo poważnie i zrobiliśmy sobie w tym celu specjalne sesje zdjęciowe. W naszym biurze pracuje kilku fotografów-amatorów, więc nie musieliśmy dodatkowo za to płacić, a mieliśmy przy tym mnóstwo zabawy – do dziś wspominam sesję zdjęciową w pokoju naszej szefowej kiedy ona wyszła na jakieś spotkanie i naszą panikę gdy nagle zadzwoniła, że spotkanie zostało odwołane i wraca wcześniej do biura 😉 Koniec końców wszystkie zdjęcia udało się zrobić, a gdy kalendarze zostały wręczone na firmowej imprezie przez cały wieczór krążyły z rąk do rąk, bo każdy chciał je obejrzeć na żywo. Najlepszym dowodem na to jak bardzo się podobały jest fakt, iż w pokoju mojej szefowej kalendarz wisiał jeszcze wiele miesięcy po tym jak skończył się okres na jaki został przygotowany i to wcale nie dlatego, że nie miała innych kalendarzy.

Wpis jest wynikiem współpracy z firmą Pixbook,
jednak wszelkie wyrażone powyżej opinie i oceny opisanego produktu są
całkowicie szczere i wyłącznie moje lub członków mojej rodziny.
Tagi:

Kategoria: , , , , , , , , , ,

Blog jest po przeprowadzce,

więc jeśli zauważysz jakieś błędy, których nie wychwyciłam, napisz proszę do mnie :)

kontakt@prezentujeprezenty.pl

Poprzedni

Prezentuję świąteczny prezent dla naszej Oleńki

Następny

Prezentuję 7 uniwersalnych prezentów, które nie będą się kurzyć

  • Ja tylko czekam kiedy będę mogła takie cudo zrobić dla babci czy dziadka :)

    • Wcale Ci się nie dziwię, bo ja teraz naprawdę nie mogę się powstrzymać od oglądania tego kalendarza i każdego dnia dochodzę do wniosku, że będę potrzebować jeszcze więcej jego egzemplarzy :)

  • Anonimowy

    Anita/ Powiem tak: mam nadzieję, że jestem na tej liście:-))))

    • I co ja mam teraz napisać? Zepsuć Ci niespodziankę??? :)))

  • super! a ja sobie sama zrobię taki prezent z moimi górskimi zdjęciami ;p

    • Olimpia – rewelacyjny pomysł! I z prezentem dla samej siebie i z górskimi zdjęciami :)

  • J.

    Świetny pomysł! I można nim obdarować niemal całą rodzinę! Dziadkowie na pewno też będą zachwyceni!
    Swoją drogą, jaka szkoda, że dziś większość (wszystkie?) zdjęcia trzymamy na PC.

    • My rzeczywiście podarujemy te kalendarze prawie wszystkim w rodzinie i nie wątpię, że dziadkowie będą zachwyceni – dlatego właśnie sądzę, że tegoroczna lista świątecznych przebojów ma już zwycięzcę 😉
      A co do zdjęć na PC – z jednej strony dzięki temu możemy 'zachować' dużo więcej zdjęć niż gdybyśmy mieli trzymać odbitki, ale z drugiej faktycznie pytanie brzmi jak często potem do tych zdjęć wracamy…

  • Ola

    ja co roku robię kalendarze ale na dzień babci i dziadka, właśnie mi przypomniałaś, ze musiałabym maluchom jakąś sesję w związku z tym zafundować… (w sensie wyciągnąć aparat z czeluści szafy…)

    • Przed Dniem Babci i Dniem Dziadka jak najbardziej zamierzam o tym kalendarzu przypominać, ale już takiego święta jak Dzień Cioci nie ma (albo, o zgrozo!, ja o nim nie wiem), a ciocie też chcą takie kalendarze… A co do sesji to my też robiliśmy mini sesję – ubraliśmy Oleńkę w sukienkę, w której wystąpi na Święta, żeby było zdjęcie pasujące na grudzień… nie było łatwo, bo modelka jest bardzo dynamiczna 😉

  • Dokładnie taki sam prezent wymyśliłam dla dziadków :)
    Z tymże zamawiałam w fotojoker i zapłaciłam aż 80 zł :(( Szkoda, że nie trafiłam na ten wpis wcześniej.

    • O kurcze! To straszna różnica cenowa, a tych kalendarzy na ogół zamawia się przecież więcej niż jeden egzemplarz, więc wtedy to już się robi masakra!

    • Robiłam rekonesans wcześniej, ale znalazłam jeszcze wyższe ceny. No trudno :) Następnym razem będę wiedziała :)) Nie bacząc na cenę, radość z kalendarza będzie na pewno bezcenna :)

    • Pewnie że radość będzie wielka niezależnie od ceny! A na przyszłość wiesz już gdzie zamawiać takie kalendarze w lepszej cenie

  • ZAWSZE marzył mi się zakup takiego kalendarza.. i nie tylko dla Babci czy Dziadka ale też dla nas .. nigdy czasu nie wystarczało.. ale tym razem – zdjęcia prawie uporządkowane.. z przymusu trochę;) ale to dobrze:) bo łatwiej będzie wybrać te, które mogą oznaczać poszczególne miesiące:) pewnie więc skorzystamy:)
    zapraszamy do nas:
    zawodkobieta.blogspot.com

    • Naprawdę warto się zmobilizować i poświęcić chwilę na zrobienie takiego kalendarza. Jeśli selekcja zdjęć jest już zrobiona to zajmuje to niewiele czasu a radość z kalendarza trwa cały rok!

  • Kalendarz zamówiony i zapłacony. Mam nadzieję, że wyjdzie dobrze. U mnie kalendarz zamówiłam dla siebie i dla mojego R. z naszymi zdjęciami z zeszłorocznych wakacji 😉

    • Jak to miło przeczytać! A kalendarz na pewno wyjdzie świetnie! Pomysł ze zdjęciami pary też jest rewelacyjny – jedna osoba, której pokazałam nasz gotowy już kalendarz postanowiła zamówić taki dla swojego syna i synowej ze zdjęciami z ich ślubu i wesela, które miało miejsce w tym roku. To też całkiem dobry pomysł :)

    • Właśnie odebrałam z paczkomatu. Jest fantastyczny! :) Powinnaś mieć tu możliwość zrobienia wishlisty z tego co prezentujesz na blogu, bo znalazłam już tyle przydatnych rzeczy….

    • Morelko, to bardzo się cieszę i wcale mnie nie dziwi, że jest fantastyczny! A co do tej wishlisty to muszę pomyśleć, ale obawiam się, że zrobienie jej, podobnie jak realizacja kilku innych moich pomysłów wymagałoby ewakuacji z Bloggera, bo takich cudów tu się raczej nie da zrobić…