Prezentuję 7 prezentów na Dzień Dziecka

28 maja 2014
dla maluchów i starszaków

Dzień Dziecka już w niedzielę, więc pora przedstawić Wam zestaw moich prezentowych propozycji na tę okazję. W dzisiejszym wpisie zajmiemy się maluchami i starszakami czyli prawdziwymi dziećmi. W kolejnym za to będę miała dla Was kilka patentów na prezenty dla nastolatków czyli młodych ludzi, którzy nie chcą już być nazywani dziećmi, ale 1 czerwca (jak i każdego innego dnia w roku) prezent chętnie przyjmą. 

prezent na dzień dziecka

Jak widać z tej grafiki będzie trochę książek i trochę zabawek, a przede wszystkim mnóstwo kolorów, bo przecież to właśnie dzieciaki lubią najbardziej. A jak przeczytacie poniższe opisy to zorientujecie się też, że znalazłam coś w każdej kategorii cenowej – za mniej niż 10 zł, mniej niż 20 zł, mniej niż 50 zł, więcej niż 50 zł, więcej niż 100 zł, a nawet więcej niż 200 zł! Niezły przekrój, prawda?


1. Książka dla maluchów

Na początek jeden z najnowszych hitów w naszej biblioteczce. Wypatrzyłam tę małą książeczkę w naszym klubie malucha (a właściwie to wybrała ją Oleńka), ale na szczęście można ją też kupić w Merlinie, więc każdy z Was może ją podarować swojemu lub znajomemu dziecku. Teoretycznie jest dla dzieci powyżej 2 roku życia, ale dzięki twardym stronom i zaokrąglonym rogom spokojnie mogą z niej korzystać także mniejsze szkraby. Książeczka jest właściwie serią zagadek dotyczących różnych pojazdów, ale nawet dzieci, które jeszcze nie odgadują tych zagadek (np. moja Oleńka) mają dużo radości z pięknych ilustracji i ciekawych krótkich wierszyków. Jak w komentarzach wyrazicie zainteresowanie tą pozycją to wrzucę kilka zdjęć jej ilustracji na Instagrama, bo jest tak mała, a Oleńka tak ją lubi, że jako jedna z niewielu jej książeczek wyjechała z nami na wakacje z dziadkami.

Małgorzata Strzałkowska “W drodze” – cena: 9,99 zł (www.merlin.pl)

2. Książka dla starszaków

O “Mapach” pisałam już kilka razy (tutaj i tutaj i jeszcze tutaj), ale nie mogłam ich pominąć z tym zestawieniu, bo niezmiennie nie mogę się doczekać kiedy będę mogła je podarować Oleńce, a poza tym polecają je wszyscy – w blogowym światku m.in. Mamy Gadżety i Tata Zuch! Dla dzieci i rodziców ciekawych świata to jest po prostu obowiązkowa pozycja w domowej biblioteczce i jedyne co mnie powstrzymuje przed zakupem jej już dziś to obawa, że Oleńka podarłaby cienkie kartki tej książki zanim zaczęłaby doceniać zawartą na nich treść. Ale gdy tylko podrośnie….

Daniel Mizieliński, Aleksandra Mizielińska “Mapy” – cena: 43,99 zł (www.merlin.pl)

3. Książeczka dla podróżników

Kiedy robiłam grafikę do tego wpisu i ułożyłam w pierwszym rzędzie te trzy książeczki to pomyślałam sobie jak dobitnie ilustrują one moją manię podróżniczą. Jeśli Wy też kochacie podróżować i chcecie zaszczepić swoim dzieciom miłość do prawdziwego poznawania okolicy bliżej i dalszej to podarujcie im “Przygodę z Polską”. Jest to książeczka kreatywna, pełna zabaw (kolorowanek, wycinanek, budowania modeli), dzięki której maluchy lepiej mogą poznać nasz kraj, a przy okazji na przykład nauczyć się liczyć! Już trzylatki mogą korzystać z tej książeczki, ale starsze dzieci też na pewno zachwycą się między innymi możliwością zbudowania własnego Pałacu Kultury i Nauki! Szczególnie teraz, przed wakacjami, jest to moim zdaniem po prostu idealny prezent! A jeśli wybieracie się na wakacje gdzieś dalej to z tej serii dostępna jest też książeczka “Przygoda z Europą”, w której w dodatku polecania są i po polsku i po angielsku (Ola, może do wakacyjnego odcinka English@home a raczej English@holidayhome?).

Książeczka Kreatywna ZuZu Toys “Przygoda z Polską” – cena: 28 zł (www.czerwonamaszyna.pl)

4. Zestaw dla małej gospodyni

Czy Wasze maluchy też tak uwielbiają bawić się w gotowanie i przygotowywanie posiłków dla swoich lalek, misiów i oczywiście rodziców? U nas jest to jedno z autentycznych hobby Oleńki, więc ostatnio często kupujemy jej różne zabawki z tej kategorii. Tego zestawu do herbaty z Tchibo jeszcze nie mamy, ale Oleńka bawiła się nim już u sąsiadki i bardzo jej się spodobał, więc niewykluczone, że wkrótce się u nas pojawi. Jeśli Wasze szkraby też lubią takie zabawy to jest to propozycja dla Was.

Dziecięcy zestaw do herbaty – cena: 59,95 zł (www.tchibo.pl)

5. Zestaw małego cyrkowca 

Dzieciaki lubią sztuczki, prawda? I choć lubią je oglądać to chyba jeszcze bardziej lubią same zaskoczyć dorosłych swoimi umiejętnościami. Ten zestaw do treningu żonglerki możecie kupić w IKEA czyli nietypowym sklepie z prezentami i gdy go wczoraj znalazłam to absolutnie mnie zachwycił! Wszystkie elementy wykonane są z tkaniny i wypełnione pianką, więc adeptom sztuki cyrkowej nie grozi żadna kontuzja jeśli nie od razu osiągną poziom mistrzowski. I choć oficjalnie zestaw nadaje się dla dzieci od 6 lat to jestem pewna, że i młodsze i starsze będą miały z niego sporo zabawy, choć nie zawsze zamierzonej przez producentów.

TRANING Zestaw do żonglowania – cena: 119 zł (www.ikea.com/pl/pl

6. Zestaw dla małych artystów

Ten zestaw, podobnie jak kolejną propozycję z dzisiejszej siódemki, pokazywałam już kiedyś na blogu (w ramach 7 prezentów pod choinkę za mniej niż 20 zł), ale wypada o nim przypomnieć z okazji Dnia Dziecka, bo jest: tani, nietypowy, gwarantuje chwilę zajęcia dziecka, a i rodzic może się przy okazji trochę zabawić. Czego chcieć więcej, prawda?

Zestaw origami – zwierzęta – cena: 15 zł (www.muji.com.pl)

7. Gra na deszczowe dni

Kiedy pierwszy raz pokazywałam tę  grę na blogu użyłam cytatu z piosenki “w czasie deszczu dzieci się nudzą” i powiem Wam, że dopiero będąc mamą i to bardzo aktywnego dziecka wiem jak bardzo prawdziwe jest to zdanie. Siedzimy sobie teraz na wakacjach z dziadkami w Szklarskiej Porębie i niestety pogoda nam nie sprzyja co sprawia, że wykorzystujemy wszelkie możliwe sposoby zabawiania Oleńki we wnętrzach, a także łapiemy każdą sekundę bez burzy i ulewnego deszczu kiedy da się wyjść na dwór (i potaplać w powstałych w międzyczasie kałużach). I choć na razie Oleńka jest za mała na tego typu klasy to jestem pewna, że pewnego dnia pojawią się one u nas w domu, bo niezmiennie mnie zachwycają. Nie tylko mnie zresztą, o czym najlepiej świadczy fakt, że gra została wyróżniona w konkursie Państwowego Muzeum Etnograficznego na najlepszy projekt zabawki.

Gra w klasy LiliShop – cena: 249 zł (www.czerwonamaszyna.pl)

Teraz muszę Was zapytać czy jesteście usatysfakcjonowani moimi propozycjami i znaleźliście tu coś dla swoich dzieci. Przyznam szczerze, że oprócz wpisu o prezentach dla nastolatków (który pojawi się jutro lub pojutrze) prosiliście mnie także o wpis o prezentach dla dzieci, które mają wszystko, ale jego koniec końców nie będzie. Wiecie dlaczego? Bo szykując i ten wpis i ten o prezentach dla nastolatków doszłam do wniosku, że kluczem do prezentów dla dzieci, które rzekomo mają wszystko jest szukanie podarunków w sklepach, które wcale nie są sklepami z zabawkami. A takie rzeczy starałam się pokazać w tym wpisie, dlatego nie ma tu zabawek ze sklepów typowo dla dzieci, są za to rewelacyjne gadżety ze sklepów, w których większość rzeczy przeznaczonych jest dla jak najbardziej dorosłych.

P.S. Zdjęcia pochodzą ze stron www.merlin.pl, www.czerwonamaszyna.pl, www.tchibo.pl, www.ikea.com/pl/pl oraz www.muji.com.pl

Zawarte w tym wpisie linki do sklepów Merlin.pl,  Czerwona Maszyna oraz Tchibo to tak zwane linki afiliacyjne. Oznacza to, iż jeśli klikając na nie dokonacie jakiegokolwiek zakupu otrzymam z tego tytułu prowizję. Nie zmieni to w żaden sposób ceny jaką Wy zapłacicie za swoje zakupy, a pokaże mi, że doceniacie moje rekomendacje. Będę Wam bardzo wdzięczna za korzystanie z tych linków. 
Tagi: , , , , ,

Kategoria: , , , , , , ,

Poprzedni

Prezentuję 7 (prawie) darmowych prezentów, które ucieszą każdą mamę

Następny

Prezentuję kilka patentów na prezenty dla nastolatków

  • Gra w klasy jest cudna :) Jak tylko Zosiak urośnie a za oknem będzie deszczowo to będziemy skakać a co!

    • Bellove, u Ciebie na FB albo Instagramie widziałam, że też już odczuwasz deszcz jak mama :) A te klasy to ja też na pewno kupię ale może jeszcze za rok…

  • Anonimowy

    A mi najbardziej przypadły do gustu książeczki. Mój synek mimo że jest niespełna dwuletnim szkarbem uwielbia książki, część z nich czytam z taką częstotliwością, że znam je na pamięć:) I ma to wybitnie po mnie, ja też zamęczałam mogą mamę:) A książka z samochodem to to co tygryski lubią najbardziej:)
    K.

    • K., wielkie dzięki za komentarz, bo trochę ratujesz moją wiarę w anonimowych komentatorów! Ostatnio dostaję tyle spamu od anonimów, że aż rozważam wyłączenie anonimowych komentarzy, ale jak widać nie warto.
      A książeczkę polecam bardzo – jak się Wam spodoba to z tej samej serii są też "W domu", "W łazience" i inne książeczki.

    • Anonimowy

      Kto wie, może wyjdę z cienia i przestanę być anonimem :)
      K.

    • Bardzo się ucieszę jak przestaniesz być anonimem, bo znowu chwilkę mi zajęło zorientowanie się kim jesteś 😉

  • ja – po poprzednich wpisach i fascynacji rodziców – czekam, aż okoliczne maluchy dorosną do map :-))

    • A wiesz, że do tych "Map" potem można dokupić "Mapownik", w którym dziecko samo rysuje swoje mapy? :)

  • Zestaw do żonglowania czy gra w klasy to prezenty, które spokojnie można kupić dziecku, które "ma już wszystko", bo jest mało prawdopodobne, żeby miało takie właśnie zabawki. Ponadto z takiego prezentu skorzystaliby pewnie także rodzice; ja chętnie pograłabym w klasy, ale pod nieobecność sąsiadów z mieszkania piętro niżej 😉

    • Justyna, faktycznie starałam się znaleźć kilka takich zabawek, których raczej nikt nie ma. A co do gry w klasy to jak będziesz delikatnie skakać sąsiedzi nie powinni mieć pretensji :)

  • J.

    Bardzo fajne pomysły! Mój faworyt to chyba 7!

    • Cieszę się, że Ci się podobają, ale chyba zanim Ty będziesz skakać w klasy ze swoim maleństwem to jeszcze chwilka minie 😉

  • U nas pierwszy dzień dziecka i chyba książeczka byłaby super rozwiązaniem

    • Na pierwszy dzień dziecka zdecydowanie najlepsza będzie książeczka, choć jak mam się szczerze przyznać to my nic nie kupiliśmy Oleńce na jej pierwszy dzień dziecka :)

  • Książeczki rządzą! I wyrażam chęć w komentarzu co do instagrama :-) 😉 :-)

    • Ten Instagram to już jutro, ale tak sądziłam, że to Ty o niego poprosisz 😉

  • nie mam dzieci. koniec komentarza 😀
    a jak Oleńka ma takie zapędy kuchenne, to może będzie lepszą kucharką niż jej mama. 😉 oczywiście bez obrazy, sama zawsze mówisz, że masz dwie lewe ręce do gotowania :)

    PS. maila przeczytałam, spłakałam się jak dzieciak (ostatnio wzruszają mnie nawet ślimaki na chodniku, więc nie jest to coś dziwnego ;)), odpowiem jutro lub najpóźniej w weekend 😉

    • Mam wielką nadzieję, że Ola będzie lepszą kucharką niż ja! Bo to jednak trochę ułatwia życie jak się umie i lubi gotować 😉
      A co do ps to oczywiście czekam na odpowiedź, ale przede wszystkim trzymam kciuki za dobre decyzje!

  • U nas w tym roku Dzień Dziecka "na bogato", bo dałam się trochę wrobić w dość drogi prezent, ale dokładają się Dziadkowie, więc jakoś się to rozejdzie 😉
    Wniosek na przyszłość: jeśli dziecko prosi o zestaw Lego Friends, to najpierw sprawdzamy cenę, a potem obiecujemy 😉

    • O tych Lego Friends coś kiedyś słyszałam, ale nie wiedziałam, że takie drogie… u nas na szczęście Oleńka jeszcze jest w wieku, że zestaw do baniek mydlanych za 1,99 zł z rossmana cieszy ją bardziej niż jakakolwiek inna zabawka, ale zdaję sobie sprawę z tego, że to się kiedyś skończy…