Prezentuję blogowe podsumowania i podziękowania

30 grudnia 2014

7 najlepszych wpisów 2014 roku i …

Od kilku dni na coraz większej ilości blogów widzę podsumowania kończącego się roku ze spisem najbardziej popularnych postów z tego okresu. I choć w zasadzie zamierzałam przygotować dla Was innego rodzaju podsumowania to koniec końców postanowiłam iść z prądem. Ale oczywiście muszę zrobić coś inaczej niż wszyscy! Dlatego oprócz Top 7 (nie mogłam wybrać innej cyferki, prawda?) wpisów z ubiegłego roku znajdziecie tu też dużo podziękowań. A na sam koniec zdradzę Wam pewien sekret – podzielę się z Wami super tajną informacją o tym co wszystkich, zawsze interesuje najbardziej…

Zanim jednak dojdziemy do tego wielkiego sekretu czas na TOP 7 w 2014, w którym oprócz tegorocznych wpisów znalazły się dwa absolutne przeboje ubiegłorocznego sezonu świątecznego. Co więcej, ponieważ większość tych wpisów powstała z Waszych pomysłów drodzy czytelnicy (a właściwie drogie czytelniczki), a ja mam dobrą pamięć do dobrych pomysłów to przy każdym z miejsc znajdziecie informację o tym, komu zawdzięczam moje blogowe sukcesy.

1. Absolutnie najlepszy wpis ubiegłego roku czyli 7 uniwersalnych prezentów dla mężczyzny

Zanim napiszę cokolwiek więcej o tym wpisie poproszę o wielkie brawa dla Stokrotki – wiernej czytelniczki bloga, która podsunęła mi pomysł wpisów o uniwersalnych prezentach dla niej i dla niego. Był to pomysł genialny, ale do tego wpisu mam też szczególny sentyment z innego powodu. Pisałam go na naszych francuskich wakacjach, siedząc przy drewnianym stole koło recepcji campingu, bo tylko tam było WiFi, w trakcie gdy Pan M. w naszym małym campingowym domku usypiał Oleńkę, a za akompaniament miałam dwójkę francuzów brzdąkających na gitarach… W takich chwilach bycie blogerem brzmi jak bajka 😉 Tylko potem wstyd się przyznać, że do ostatniej chwili nie wiedziałam co się znajdzie w tym zestawieniu! Jeśli jesteście ciekawi kto mi pomógł rozwiązać ten problem koniecznie przeczytajcie tamten wpis.

2. Dowód na postępującą globalizację czyli 7 polskich prezentów dla obcokrajowców

Na początku znów proszę o brawa – tym razem dla Marceliny, która co prawda nie prowadzi jeszcze własnego bloga, ale którą usilnie do tego namawiam, bo jako Polska mieszkająca w Turcji na pewno ma sporo ciekawych historii do opowiedzenia. Właśnie z doświadczeń Marceliny, a właściwie trudności z wyborem odpowiedniego polskiego prezentu dla obcokrajowców, zrodził się ten wpis i chyba trafił na podatny grunt, bo do czasu sezonu świątecznego hasło ‘prezent dla cudzoziemca’ było tym, po którym najczęściej trafiali do mnie szukający prezentowych podpowiedzi w Google. Jeśli sami też czasem potrzebujecie polskiego prezentu dla kogoś kto nie jest naszym rodakiem to koniecznie zajrzyjcie do tamtego wpisu, bo oprócz moich 7 propozycji, czytelniczki dorzuciły też swoje sprawdzone typy!

3. Dowód na to, że seks wcale nie sprzedaje najlepiej czyli 7 niegrzecznych prezentów na Dzień Chłopaka

Gdyby bowiem seks sprzedawał najlepiej to ten wpis powinien zająć miejsce pierwsze, a zajął dopiero trzecie 😉 Był jednak niezwykle popularny i przed Dniem Chłopaka i przed Świętami, co już nieco zaskakujące, bo odpakowywanie niektórych z tych propozycji przy mamusi lub teściowej mogłoby być nieco zawstydzające i to zarówno dla darczyńcy jak i dla odbiorcy. Zresztą przekonajcie się sami i zobaczcie jakie to niegrzeczne propozycje znalazły się w tamtym zestawieniu.

4. Coś miłego dla każdego czyli 7 uniwersalnych prezentów, które nie będą się kurzyć

Na początek tradycyjnie brawa! Tym razem dla Kate, która rok temu prosząc o ten wpis w ramach świątecznej akcji, stworzyła przy okazji piękną definicję uniwersalności: ‘dla kolegi kolegi, przyrodniej siostry szwagra, i innych, którym chcielibyśmy spontanicznie sprezentować, a nic lub niewiele o nich wiemy’. Ten wpis jest jednym z dwóch wyjątków od zasady, iż w zestawieniu są tylko wpisy tegoroczne, ale jest tego zdecydowanie wart. Podobnie jak drugi wyjątek, o którym przeczytacie w kolejnym punkcie.

5. Cena ma znaczenie czyli 7 prezentów za mniej niż 20 zł

Oto drugi ubiegłoroczny wpis w dzisiejszym zestawie, za który brawa należą się innej czytelniczce – Oli. Jego stworzenie było dla mnie pewnym wyzwaniem, ale ja lubię takie koniec końców okazało się, że nawet w tak niewielkim budżecie można kupić naprawdę ciekawe prezenty. Jeśli jesteście ciekawi jakie to zajrzyjcie do tamtego wpisu.

6. Komu najtrudniej kupić prezent czyli 7 prezentów dla starszej cioci

Jakby mi ktoś powiedział, że ten wpis trafi do jakiegokolwiek zestawienia TOP to bym chyba nie uwierzyła. Oczywiście powstał dlatego, że kumulacja różnych okazji różnych cioć nawet u mnie wywołała lekki atak paniki, ale myślałam, że do prezentów dla starszych cioć ludzie nie przywiązują wagi na tyle, aby szukać pomysłów na nie w Internecie. A jednak się myliłam! Może powinnam teraz pomyśleć o wpisie z prezentami dla starszych wujków?

7. Nasze kochane maluchy czyli 7 najlepszych prezentów dla dwulatka

Kiedy chwaliłam Wam się, że zostałam mamą obiecywałam, że na blogu pojawiać się będzie więcej pomysłów na prezenty dla dzieci. Jest ich trochę więcej niż było w epoce przed Oleńką, ale wciąż nie zbyt wiele, bo jako mama odkryłam wszechświat blogosfery parentingowej, w którym pełno jest specjalistek od prezentów (moje absolutne ulubienice to oczywiście Marysia z Mamy Gadżety i Mamiczka z Czym zająć malucha). Między innymi dlatego w okresie przedświątecznym nie napisałam żadnego wpisu o propozycjach prezentów dla dzieci. Za to gdy na fanpagu Superniani w odpowiedzi na pytanie jednej czytelniczki podrzuciłam ten wpis, statystyki się rozszalały! A sądząc po komentarzach mam dzieci w podobnym wieku ten wpis naprawdę wart jest lektury.

Podsumowanie podsumowania czyli szczyt gadulstwa

Wiecie co mnie zaskoczyło gdy przygotowałam to podsumowanie? Trzy z najlepszych tegorocznych tekstów – o uniwersalnych prezentach dla niego, polskich prezentach dla obcokrajowców i najlepszych prezentach dla dwulatków – powstały w sierpniu! W miesiącu, w którym trzy tygodnie spędziłam na wakacjach i w którym przeżywałam coś na kształt kryzysu blogowego! Co więcej gdybym nie uwzględniła w tym zestawieniu dwóch wpisów z grudnia ubiegłego roku to załapałby się do niego kolejny sierpniowy wpis; o gadżetach na biurko. Jak to człowiek nigdy nie wie kiedy uda się napisać coś naprawdę popularnego, a kiedy to pisanie to tylko sztuka dla sztuki…

Czas na oskarową mowę czyli uwaga, będę dziękować i to długo!

Po podsumowaniu czas na podziękowania! Początkowo chciałam liczbę osób, którym dziękuję też ograniczyć do tej mojej ulubionej siódemki, ale doszłam do wniosku, że jest dużo więcej ludzi, którym chciałabym podziękować, więc połączyłam ich w grupy, żeby się cyferkowo zgadzało.

Po pierwsze, jak na prawdziwą mowę oskarową przystało, dziękuję mojej rodzinie, a zwłaszcza Panu M., który dzielnie znosił sezon świąteczny właściwie pozbawiony żony, bo tyle czasu spędzałam na blogu; mojej siostrze, która napisała jeden z najpopularniejszych w tym sezonie wpisów – o prezentach dla domowego masterchefa; oraz moi rodzicom, którym ostatnio powiedziałam o istnieniu tego bloga i którzy nie uznali prowadzenia go za zupełne szaleństwo!

Po drugie, dziękuję dziewczynom, o brawa dla których prosiłam powyżej, bo bez ich pomysłów i inspiracji nie byłoby tak ciekawych wpisów na tym blogu! Jak widać większość najlepszych tekstów ubiegłego roku powstała niejako na zamówienie czytelników. Liczę na to, że i w nowym roku będziecie podsyłać mi propozycje na blogowe wpisy!

Po trzecie, olbrzymie, ale to olbrzymie podziękowania należą się Michałowi Szafrańskiemu z bloga jakoszczedzacpieniadze.pl, za ogrom wiedzy i motywacji jaką dzieli się właściwie każdego dnia, ale przede wszystkim jakiej wielki zastrzyk przekazał nam w trakcie kwietniowego Och My Blog!

Po czwarte, dziękuję Ilonie Patro i Maćkowi Budzichowi za zorganizowanie tamtego Och My Blog i wybranie mnie do grona jego uczestników. I oczywiście dziękuję najbliższym mi uczestnikom (a raczej uczestniczkom) tamtego spotkania – Hania, Magda, Justyna i Ania, dobrze wiecie i jak Was lubię i jak się wzajemnie nakręcamy przy każdym kontakcie! Dzięki za ten ogrom pozytywnej energii!

Po piąte, każdej z Was, którą miałam okazję poznać na żywo, porozmawiać, wypić kawę, wino, drinka! Niezależnie od tego gdzie i na jak długo się spotkałyśmy niezwykle miło było Was poznać! Rok temu nie znałam na żywo żadnego blogera, a w tym roku na Blogowigili co chwila się z kimś witałam i wiedziałam, że nie zdążę ze wszystkimi pogadać tyle ile bym chciała!

Po szóste, dziękuję tym blogowym dobrym duszom, które wiedzę o moim blogu niosą w szeroki świat: Marysiu – Twój poradnik prezentowy był zachwycający więc niezwykle mi miło, że się w nim znalazłam; Mamiczko (znaczy Kasiu ;)) – do dziś pamiętam jak mocniej zabiło mi serce gdy latem okazało się, że jestem wśród polecanych przez Ciebie blogów; Moaa – wiesz, że jesteś odpowiedzialna za to, że nie rzuciłam blogowania po pierwszych dwóch czy trzech miesiącach, ale Twój wpis o tym jakie prezenty dajemy był jednym z najlepszych prezentowych wpisów jakie czytałam i to jedno zdanie wciąż chodzi mi po głowie, Magda – miałaś nosa z tymi prezentami dla cioć, ludzie faktycznie potrzebują takich pomysłów, co udowadnia moje dzisiejsze zestawienie.

Po siódmelast but not least, dziękuję każdemu i każdej z Was, którzy kiedykolwiek zajrzeliście na ten blog. Nawet jeśli nie czytacie go regularnie, nie obserwujecie w żaden sposób i byliście tu tylko raz w życiu to i tak cieszę się, że chwilkę swojego cennego czasu poświęciliście na czytanie o moich pomysłach na prezenty i mam nadzieję, że pomogłam rozwiązać Wasze dylematy związane z podarunkami dla bliskich osób.

A na sam koniec obiecane super tajne info. 

Wiecie co zawsze, wszystkich interesuje najbardziej? Oczywiście kasa! Mnie też interesuje dlatego wczorajszy wieczór spędziłam nad tworzeniem tabelki i podliczyłam ile wydaliście korzystając z tych linków w sezonie świątecznym (liczonym umownie od początku listopada). Wiecie ile?! Ponad 20,000 złotych! Przyznam się Wam szczerze, że nie spodziewałam się takiego wyniku! Oczywiście jestem Wam niezmiernie wdzięczna za każdy zakup dokonany w ten sposób niezależnie od tego czy kupowaliście coś za 5 zł, 50 zł czy 500 zł. Ale powiem Wam, że oprócz prowizji, którą dzięki Wam zarobię, dzięki tym linkom afiliacyjnym i Waszym zakupom zyskałam coś absolutnie bezcennego – świadomość, że Wam naprawdę podobają się moje propozycje i że naprawdę kupujecie rzeczy, które polecam! A to dopiero jest coś!

Jeśli chcecie mi jeszcze bardziej dodać skrzydeł przed początkiem Nowego Roku to oczywiście będzie mi bardzo miło poczytać w komentarzach jakie prezenty z tych polecanych przeze mnie kupiliście w tym roku, a zwłaszcza jaka była reakcja na ich wręczenie! Wszyscy zadowoleni czy zaliczyliście przeze mnie jakąś wpadkę?!

Tagi: ,

Kategoria: , , ,

Blog jest po przeprowadzce,

więc jeśli zauważysz jakieś błędy, których nie wychwyciłam, napisz proszę do mnie :)

kontakt@prezentujeprezenty.pl

Poprzedni

Prezentuję 5 sposobów na niebanalne opakowanie prezentów

Następny

Prezentuję prezentowy top wszechczasów

  • Ja kupiłam szwagierce etui na stetoskop :) Była zdziwiona i okazało się, że sama chciała go kupić, ale nie mogła się zebrać. Super pomysł na prezent dla lekarza. Nie jest to już typowy uniwersalny gadżet z jakimś medycznym motywem, ale coś rzeczywiście branżowego. Myślę, że nie spodziewała się takiego prezentu. Dzięki za pomysł :)

    • Ewa, dziękuję za pierwszy komentarz! I cieszę się, że etui na stetoskop tak się spodobało. To zdecydowanie jeden z tych pomysłów na prezent, który odkryłam w najdziwniejszych okolicznościach – siedząc na wizycie w gabinecie lekarskim 😉

  • Asia, ale podsumowanie (!)
    a jakie masz plany 2015 ?

    • Kate, choć kocham planować to z planowaniem blogowania mam problem. Wielu cudownych rzeczy, które wydarzyły się w związku z moim blogiem w 2014 roku nie mogłabym sobie nie tylko zaplanować ale i wymarzyć, więc do 2015 podchodzą z pewną ilością planów, ale też z otwartością na to co przyniesie życie. W tych planach na pewno jest kolejny start w konkursie na Blog Roku, ale w innej kategorii i z dużo większą motywacją!

  • Ja zdecydowałam się na prezent – przeżycie dla mojego brata i byłby zachwycony, gdyby nie to, że wybrałam "pakiet przeżyć" i cały wieczór zamiast spędzić mile z rodziną to zastanawiał się, co wybierze 😉

    • Kinga, jak już brat ostatecznie podejmie decyzję to koniecznie daj znać co wybrał! Nie wiem czy czytałaś jak kiedyś pisałam, że gdy podarowałam mężowi taki pakiet przeżyć byłam przekonana, że wybierze coś motoryzacyjnego albo militarnego (jakieś strzelanie czy coś), a on tymczasem zaszokował mnie i wybrał lot szybowcem!

  • Ja uwielbiam wymyślać i dawać prezenty – czasami mam wrażenie, że jesteś moją pokrewną duszą. Kupuje prezenty z dużym wyprzedzeniem, trzymam w specjalnej szufladzie mam sporo pomysłów. Ale nawet mnie czasem dopada kryzys twórczy i wtedy zawsze jesteś TY :)
    Co prawda nie wykorzystałam pomysłu na prezent świąteczny, bo gdy zaczął się cykl wszystkie prezenty leżały już w szafce, ale za to w tym roku podarowałam na ślubie kasę w śwince skarbonce – dzięki twojej inspiracji, kupię sobie gadżet z wpisu o domowym masterszefie no i na okrągłe urodziny ważnej dla mnie osoby już czeka prezent przeżycie :)

    • Verhh, jesteś jedną z moich najwierniejszych a jednocześnie najbardziej tajemniczych czytelniczek! To cudowne czytać, że ktoś – tak jak ja – wybiera prezenty z dużym wyprzedzeniem i chowa je w specjalnej szufladzie :) Ale dla takich jak Ty to cykl świąteczny musiałabym zaczynać chyba w wakacje, a tego szersza publika raczej nie przeżyje 😉 Dobrze, że pomysły na prezenty nie dezaktualizują się zbyt szybko!

    • W wakacje to może nie ale z zasady kupuje prezenty w listopadzie. Po pierwsze większy wybór, po drugie mniej ludzi w sklepach, po trzecie mniej "udawanych" promocji wiec też oszczędność 😉
      PS. Do starych wpisów często wracam 😉

    • Takie komentarze to miód na moje serce! A w przyszłym roku obiecuję sezon świąteczny zacząć w połowie października 😉
      PS. To cudnie, bo ja w nich czasem nawet coś poprawiam…

  • Pfff… A ja to Cię nie niosę w świat?! Jesteś w prawie każdym za(re)postowanym! 😀 Ale fajne podsumowanie, czekam na kolejne… na drugim blogu! 😉

    • Niesiesz! Oczywiście, że niesiesz, nawet myślałam, żeby napisać o tym, że tylko Segritta pojawia się w Twoich za(re)postowanych częściej niż ja 😉 Ale jeśli o Ciebie chodzi to dużo ważniejsze dla mnie było to, że po latach czytania poznałyśmy się w tym roku na żywo! Nawet Ci się przyznam, że jak w Święta specerowałam po Rynku to myślałam o Tobie przechodząc pod Fredrą 😉

  • Świetny wynik! Asiu, a jak Ty mnie zawsze nakręcasz, niesamowita kobietka z Ciebie i to prawda, że to właśnie OchMyBlog był takim super katalizatorem. No i nieoceniony Michał, ten człowiek zasługuje na miliony za to, że się dzieli swoją wiedzą i pomaga takim maluczkim ;D

    • Justyna, dzięki za miłe słowa, ale ja mam wrażenie, że w blogosferze to wszyscy się nawzajem nakręcają i to jest właśnie takie niesamowite. A co do Michała to 100% się zgadzam, ale to chyba oczywiste :)

  • Fajny wpis Asiu!
    Ja własnie podsumowałam na blogu moje cele z roku 2014 i chyba po raz pierwszy od lat udało mi się finansowo nieźle zakończyć rok, w związku z tym wycofuję się z prezentów do 20zł, a czekam na wpis o drogich prezentach 😀 ;-P

    • Ola, dzięki za dobre słowa i gratuluję spełnienia finansowych celów! W nagrodę obiecuję wpis o tych drogich prezentach – może jakoś tak przed Walentynkami? 😉

    • Jak przed Walentynkami to od razu linka do S trzeba wysłać :-)

    • Będę o tym pamiętać :)

  • Asiu, uwielbiam Cię i dziękuję! <3

    • Magda, nawzajem <3 :)

  • Dzięki za ten wspólny, piękny rok ♥

    • To ja dziękuję! I trzymam kciuki, żeby ten też taki był – do zobaczenia niedługo!

  • Asiu,
    Ty moja wirtualna siostro! :)
    Trzymam mocno za Ciebie kciuki. Za każdy wpis, każdy pomysł i każdą współpracę. Jestem przekonana, że 2015 wyniesie Prezentuje Prezenty dużo wyżej niż marzysz. Zmiana na wordpressa jest świetnym posunięciem i już czekam na wyjątkowo wielkie UU.
    Chciałabym napisać dużo więcej ale się powstrzymam i przebieram nogami na myśl o kolejnym spotkaniu :)

    • Haniu, jak ja kocham Twoje komentarze! I jak to cudownie mieć taką wspierającą wirtualną siostrę! A na myśl o spotkaniu też przebieram nogami i się cieszę, że to już tak niedługo!

  • Juuuuuuż nieeeeeeedłuuuuugo :))) traaaa la la la

    • 'coraz bliżej Święta, coraz bliżej Święta' 😉