Prezentuję mój katalog marzeń

26 stycznia 2015

Gra na gitarze, lot szybowcem, a może własne perfumy?

Macie swój prywatny katalog marzeń? Listę rzeczy, które chcielibyście zrobić, nie dlatego, że to zdrowo lub przyda się w karierze, ale tak po prostu, żeby spełnić swoje marzenia? A gdyby ktoś powiedział Wam, że spełni dwa z nich, umielibyście wybrać te najważniejsze? Ja spróbowałam i okazało się, że to wcale nie jest takie proste! Dlatego chcę dziś zaprezentować Wam mój katalog marzeń i poprosić Was o pomoc.

Tak naprawdę mój katalog marzeń to tylko mały wycinek z oferty serwisu KatalogMarzeń.pl, w którym znajdziecie vouchery na rozmaite atrakcje. Zakres dostępnych przeżyć i lokalizacji, w których można je zrealizować jest tak szeroki, że jestem pewna, iż każda i każdy z Was mógłby z ich pomocą spełnić swoje marzenia. I to niezależnie od tego czy marzycie o nauce gry na gitarze, locie szybowcem czy stworzeniu własnych perfum. Ciekawe czy zgadniecie, co z tej trójki jest na mojej liście marzeń…

Prawdę mówiąc, nie zastanawiałabym się nad tym czy wolę lot szybowcem czy tworzenie własnych perfum, gdyby nie pewna nietypowa propozycja, którą dostałam właśnie od KatalogMarzeń.pl. W najbliższych miesiącach, oprócz tego, iż na tym blogu pokażę Wam sporo ciekawych prezentów-przeżyć (i zdradzę, które z nich są największymi bestsellerami!), zmienię się też na jakieś kilka razy w testera atrakcji. Czyż nie brzmi to jak wymarzona praca? Jest tylko jeden problem – z całego serwisu KatalogMarzeń.pl muszę wybrać dwie atrakcje do przetestowania. I to zadanie mnie przerosło, dlatego postanowiłam poprosić Was o pomoc. Macie zresztą swój interes w udzieleniu mi tej pomocy, bo relacje z mojego testowania będziecie mogli przeczytać na tym blogu!

1. Marzenie moje (i mojej garderoby)

Kiedy urządzaliśmy z Panem M. nasz dom, od razu wiedziałam, że dodatkową łazienkę przy sypialni zamienię na garderobę. Jeszcze nawet przesuwaliśmy trochę ścianę, żeby ta garderoba była większa. I kiedy się wprowadzaliśmy wszystko się w niej ładnie mieściło… Ale w międzyczasie minęło 8 lat, ciuchów przybyło, a ja w dodatku zmieniłam się z korpoludka w mamę-blogerkę co wymagało zakupu mnóstwa nowych ubrać w zupełnie innym stylu. Problem polega na tym, że niewiele ubrań w tym czasie ubyło, bo jakiś taki sentymentalny ze mnie człowiek i w dodatku wciąż wierzę, że kiedyś schudnę/wrócę do noszenia określonego typu ubrań i tak sobie czekają. Obawiam się, że bez pomocy specjalisty się tu nie obejdzie, dlatego już od dłuższego czasu skrycie marzę o przeglądzie szafy (i oczywiście zakupach!) ze stylistką. W tym roku, to coś więcej niż marzenie, to jedno z moich noworocznych postanowień!

przegląd szafy i zakupy ze stylistką
Przegląd szafy i zakupy ze stylistką (cena od 719 zł; KatalogMarzeń.pl)

2.  Marzenie moje (i mojego nosa)

Przez długie lata uważałam, że już nigdy nie znajdę perfum, które idealnie do mnie pasują. To dlatego, że moje pierwsze perfumy dostałam gdy na wakacjach odwiedziliśmy z rodzicami słynące z perfumerii miasteczko Grasse na francuskim lazurowym wybrzeżu. Kupiliśmy je w niewielkiej perfumerii i służyły mi przez długie lata, bo używałam ich tylko na naprawdę wyjątkowe okazje. Potem zdarzały się zapachy, które bardzo polubiłam – Mademoisele Chanel czy Very Irresistible Gievenchy – ale brakowało im tej niepowtarzalności jaką miała buteleczka kupiona w małej perfumerii. Mam bardzo wyczulony na perfumy nos i kiedy czuję, że inna kobieta pachnie moimi perfumami odczuwam pewien dysonans poznawczy, bo przecież to moje perfumy! Dlatego gdy na Wenusjankach usłyszałam o miejscu, w którym każdy może stworzyć sobie swoje własne, niepowtarzalne perfumy, z miejsca postanowiłam je odwiedzić. A gdy teraz odkryłam, że mogłabym to zrobić w ramach testowania oferty KatalogMarzeń.pl i później ze szczegółami opisać Wam ten proces to sami rozumiecie, że zapragnęłam się tam wybrać tak szybko, jak tylko będzie to możliwe!

skomponuj własne perfumy
Skomponuj własne perfumy (cena od 169 zł; KatalogMarzeń.pl)

3. Marzenie moje (i mojej próżności)

Dla większości kobiet jedną z wielkich atrakcji ślubu jest ślubna sesja zdjęciowa – wyglądają wtedy pięknie, mają koło siebie ukochanego mężczyznę, są szczęśliwe, jak taka sesja może się nie udać? Hm.. może i ja jestem na to najlepszym dowodem! Po pierwsze tak się złożyło, że braliśmy ślub po mojej dłuższej chorobie i nie byłam w pełni sił, więc sesja siłą rzeczy była ograniczona. Po drugie byłam zupełnie niedoświadczona jako modelka, strasznie się stresowałam, wszystko mi przeszkadzało i na zdjęciach to widać! Później dwa razy miałam robione sesje, które poszły zdecydowanie lepiej, ale żadna z nich nie była tak naprawdę moją sesją zdjęciową. Pierwsza była robiona na potrzeby firmy i choć wyszły z niej bardzo ładne zdjęcia, to jednak fakt, że ubrana byłam w mundurek, a fotki robiliśmy w sali konferencyjnej sprawił, że nie sposób patrząc na nie uniknąć myśli o pracy. Druga była nasza rodzinna sesja zdjęciowa (możecie o niej i jej wynikach przeczytać tutaj) – była boska, ale co tu kryć to nie ja byłam jej główną bohaterką. A ja chciałabym jeszcze zagrać tę główną rolę, najlepiej z rozmachem!

sesja zdjęciowa metamorfoza
Sesja zdjęciowa Metamorfoza (cena od 599 zł; (KatalogMarzeń.pl)

4. Marzenie moje i Pana M. (i naszych gości)

Z propozycji testowania atrakcji jaką złożył mi KatalogMarzeń.pl ucieszyłam się nie tylko ja. Oczywiście Pan M. też bardzo się zainteresował taką możliwością, a ja pomyślałam sobie, że dla Was też będzie ciekawiej poczytać nie tylko o tym co ja wybrałam i jakie były moje wrażenia, ale też poznać męski punkt widzenia. Dlatego zdecydowałam, że z dwóch przeżyć, które będę testować jedno będzie atrakcją ‘dla dwojga’ i pewnego wieczora zasiedliśmy z Panem M. do wyboru takiej atrakcji. Naszą uwagę od razu przykuła degustacja win połączona z warsztatami z sommelierem, bo czego jak czego, ale wina to się u nas w domu dużo pije! A z wiedzy, którą uzyskalibyśmy w trakcie takich warsztatów mogliby skorzystać także nasi goście.

degustacja win warsztaty z somelierem
Degustacja win dla dwojga – warsztaty z sommelierem (cena od 129 zł; KatalogMarzeń.pl)

5. Marzenie moje i Pana M. (i jego kolegi)

Wiecie czym jest zorbing? Jeśli tak to jestem pod wrażeniem, a jeśli nie to już wyjaśniam. Zorbing to staczanie się ze zbocza we wnętrzu takiej kuli, jaką widać poniżej. Kula jest specjalnie skonstruowana, żeby taka zabawa była bezpieczna (ma nawet pasy w środku!), ale jednocześnie daje wrażenie powrotu do dzieciństwa i takiego zupełnie beztroskiego staczania z górki. O zorbingu do dawna marzy bliski kolega Pana M., więc tak sobie pomyślałam, że moglibyśmy to przetestować i jeśli faktycznie będzie z tego taka frajda jak nam się wydaje to później podarować mu voucher na taką atrakcję na urodziny. Co prawda w zorbingu dla dwojga mimo wszystko każdy wchodzi do kuli osobno, ale może to i lepiej, bo jak inaczej stworzylibyśmy dokumentację fotograficzną z takiego testowania?

zorbing
Zorbing ekstremalna przygoda w kuli powietrznej dla dwojga  (cena od 99 zł; KatalogMarzeń.pl)

6. Marzenie moje i Pana M. (o dziwo!)

Last, but not least SPA czyli miejsce, do którego ja mogę chodzić dowolnie często. Zdziwiło mnie jednak, że i Pana M. zainteresowała opcja spędzenia czasu we dwójkę na masażach i innych przyjemnościach! Do tej pory raczej unikał takich miejsc i nawet gdy byliśmy w hotelach z fajnym SPA to korzystał co najwyżej z basenu i sauny. Ale skoro teraz jest chętny na poszerzenie swoich kosmetycznych horyzontów, to chyba powinnam mu to umożliwić, jak sądzicie?

spa dla dwojga
SPA dla dwojga (cena od 249 zł; KatalogMarzeń.pl)

Sami przyznajcie, że nie łatwo dokonać wyboru! Dlatego będę bardzo wdzięczna jeśli w komentarzach dacie znać o których z tych atrakcji najchętniej byście poczytali, albo które wydają Wam się najciekawsze. A jeśli macie chwilkę to zajrzycie na stronę KatalogMarzeń.pl – przyjmę też propozycje innych przeżyć do przetestowania, bo mam wrażenie, że za każdym razem gdy odwiedzam tę stronę widzę nowe, rewelacyjne atrakcje, z których chciałabym skorzystać!

Zawarte w tym wpisie linki to tak zwane linki afiliacyjne. Oznacza to, iż jeśli klikając na nie dokonacie zakupu otrzymam z tego tytułu prowizję. Nie zmieni to w żaden sposób ceny jaką Wy zapłacicie za zamówione produkty, a pokaże mi, że doceniacie moje rekomendacje. Będę Wam bardzo wdzięczna za korzystanie z tych linków.
Wpis jest wynikiem współpracy z serwisem KatalogMarzeń.pl, jednak wszelkie wyrażone powyżej opinie i oceny opisanego produktu są całkowicie szczere i wyłącznie moje lub członków mojej rodziny.

Tagi:

Kategoria: , , , , , , , , , , ,

Blog jest po przeprowadzce,

więc jeśli zauważysz jakieś błędy, których nie wychwyciłam, napisz proszę do mnie :)

kontakt@prezentujeprezenty.pl

Poprzedni

Prezentuję 7 pomysłów na drobny prezent dla Dziadka

Następny

Prezentuję 7 walentynkowych prezentów na bogato

  • Sis, jak dasz się wsadzić na Zorbing (tak, wiedziałam co to jest) to zostaniesz moim bohaterem na całe życie (i jeszcze chyba na życie po życiu). Nigdy, przenigdy, choćby mi za to ktoś płacił milion dolarów!! To jest – w moim wyobrażeniu – gorsze nawet od najstraszniejszego rollercoaster'a !!

    • Sis, myślałam, że już jestem w Twoich oczach bohaterem 😉 A tak na serio to zobaczymy – wciąż jeszcze nie podjęliśmy ostatecznej decyzji, więc może to będzie ten zorbing…

    • Mamiczko, bardzo poważnie rozważaliśmy ten filmowy portret, ale ze względów praktycznych nie zrealizujemy go w ramach testów atrakcji – jeśli to miałby być portret naszej rodziny czy Oleńki to nie mogłabym Wam pokazać tego filmiku, a bez niego relacja z takiej atrakcji byłaby jednak trochę bezsensu… Dlatego ta opcja odpadła, choć jest to zdecydowanie jedna z najbardziej spektakularnych propozycji w Katalogu Marzeń.
      Podobnie spektakularny jest lot w tunelu aerodynamicznym i mogę Ci już zdradzić, że on pojawi się w jednym blogowym wpisie, i to całkiem niedługo – stay tuned jak to mawiają!

  • Właśnie dziś podarowałam wcześniej prezent urodzinowy mojej bratowej karnet na dowolny zabieg z katalogu marzeń:) Swoją drogą takie spa dla dwojga mnie bardzo kusi:D

    • To jest najlepszy prezent taki karnet! Jakiś czas temu moja szwagierka dostała od nas coś takiego i potem zrobiła się z tego mała tradycja, bo nie chciała już dostawać innych prezentów 😉

  • wybierz jedno marzenie swoje i jedno swoje i pana M. 😛

    • ParanoJa, taki jest plan, tylko wiesz, ciężko to marzenie wybrać… bo i perfumy bym chciała i sesję i porządek w garderobie…

  • Jestem ciekawa relacji z 1 😉

    • Prawda, że to takie oczywiste, że wybrałybyśmy przegląd szafy ze stylistką? Asia bierz!

    • Jak widać Magdy są bardzo zgodne 😉 A swoją drogą Moaa – Ty też byłaś na tych Wenusjankach kiedy słuchałyśmy o tej perfumerii!

    • Tak byłam. Nie powiem, kuszące 😉

    • Dokładnie tak – kuszące! To bardzo odpowiednie słowo :)

  • przegląd szafy brzmi najciekawiej :-)
    z opcji dla dwojga: wina :-)

    • Wina, wina, wina, wina dajcie 😉 A przegląd szafy to moje wielkie marzenie tylko teraz muszę się jeszcze zastanowić czy ośmieliłabym się pokazać Wam jak wygląda moja garderoba przed tym przeglądem …

    • ośmiel się :-)

  • Dla mnie hitem jest ten zorbing!!! Chociaż wizyta z spa dla dwojga też jest kusząca no i ta sesja fotograficzna. Mimo, że mam w domu fotografa amatora to fajnie było by go kiedyś zaskoczyć i podarować mu kilka kuszących fotografii 😉

    • A wiesz Marta, że ja nie wpadłam na to, żeby te zdjęcia z sesji były jeszcze prezentem! A to przecież takie oczywiste 😉 A co będzie z zorbingiem to zobaczymy…

  • Napisałam dłuugi komentarz i sie skasował, czemu konieczność zalogowania sie na konto oznacza usunięcie wszystkiego co napisal?? :(
    jeszcze raz:

    Wow! Nie dziwię się że nie możesz sie zdecydowań, wybór jest ogromny. A co przeżycie to ciekawsze.
    Mimo to ja wybrałabym lot szybowcem. Ewentualnie lot w tunelu aerodynamicznym. Twoje propozycje nie są w moim stylu, ale myślę że dla zapachowca możliwość stworzenia własnych perfum jest super. I to na Twoim miejscu bym wybrała. To najbardziej oryginalne przeżycie i raczej mało spotykane.
    Wina dla dwojga. I nozwu nie mój gust. Degustacja kaw to byłoby coś. Ale chyba jednka zorbing by wygrał. takie jakieś ekstremalne mam marzenia!

    Jestem bardzo ciekawa co wybierzesz i cokolwiek to będzie to czekam z niecierpliwością na relacje.

    • Ilona, nie wiem dlaczego skasowało Ci komentarz, ale jestem po wrażeniem, że napisałaś go po raz drugi! Dzięki!
      Co do lotu szybowcem, to nie wiem czy znasz tę historię, ale Pan M. już szybowcem kiedyś leciał – właśnie w ramach prezentu ode mnie! A co do degustacji – my wybralibyśmy wino, bo to coś co oboje lubimy. Są też degustacje whisky i wspomnianej przez Ciebie kawy, ale to byłaby atrakcja tylko dla Pana M. – ja whisky nie piję wcale, a kawę najbardziej lubię z dużą ilością mleka 😉

  • I jak z tymi marzeniami? Będzie przegląd szafy? 😉

    BTW, mi też po zalogowaniu zapomniało komentarz.

    • chwilowo spełnianie tych marzeń musi poczekać, bo niedawno spełniło się dużo ważniejsze marzenie i po raz drugi zostałam mamą :)
      ale mogę już zdradzić, że zamiast przeglądu szafy będą jednak perfumy …